Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Niedzielny mecz pomiędzy ZOOleszcz GKM-em Grudziądz, a KS Apatorem Toruń zostanie na zawsze w pamięci Roberta Kościechy. Opiekun Gołębi po raz pierwszy w roli pierwszego trenera poprowadził zespół do derbowej wygranej. Klubowe kamery uchwyciły to, jak szkoleniowiec przeżywał ostatni wyścig.

 

Kościecha jest trenerem, który doskonale wie, ile znaczą mecze derbowe. Choć pochodzi z Grudziądza, to jako zawodnik ścigał się w barwach ekip z m.in. Torunia oraz Bydgoszczy. W niedzielę stanął przed bardzo trudnym zadaniem poprowadzenia drużyny osłabionej brakiem kontuzjowanego Jasona Doyla.

Choć mecz początkowo nie układał się dobrze dla grudziądzan, to Gołębie zaczęły odrabiać straty i przed biegami nominowanymi już prowadziły. Jak to w wielu derbowych meczach bywało, wszystko rozstrzygało się jednak w ostatnim wyścigu. GKM prowadził 42:41 i musiał przynajmniej zremisować, aby zanotować arcyważną wygraną.

Żużel. GKM nie pozwolił Apatorowi zdobyć Grudziądza! Euforia i Fricke w powietrzu (ZDJĘCIA) – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Żużel. Starcia z ochroną, rzucanie krzesełkami i piwem. GKM pokazał zniszczenia po debrach! – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

W ostatnim biegu swoją pracę perfekcyjnie wykonali Max Fricke oraz Wadim Tarasienko. Liderzy znów udowodnili, że świetnie czują się przy Hallera i dość pewnie pokonali Emila Sajfutdinowa oraz Patryka Dudka. Stadion oszalał wówczas z radości.

Klubowa telewizja uchwyciła natomiast jak na decydujące wydarzenia reagował Kościecha. Opiekun gospodarzy z kamienną twarzą oglądał wyścig, na końcówkę nie patrzył, a potem utonął w objęciach innych członków sztabu.


Wygrana dała ZOOleszcz GKM-owi duże nadzieje na upragnione play-offy. Teraz przed drużyną Roberta Kościechy dwa trudne wyjazdy. We wtorek grudziądzanie udadzą się do Gorzowa, a w piątek do Częstochowy.