Działacze zielonogórskiego klubu dostrzegli umiejętności Duńczyka, gdy występowali na drugim szczeblu rozgrywkowym. Rasmus Jensen odpłacił się fantastyczną formą i będąc 3. zawodnikiem ligi poprowadził Falubaz do PGE Ekstraligi. Nikt w Winnym Grodzie nie miał wątpliwości, żeby dać mu szansę w najlepszej lidze świata.
Żużel. Stal wybije Falubazowi play-off z głowy? „Będziemy walczyć o TOP 4”
Żużel. Sajfutdinow skoncentrowany na obronie tytułu. „Stać nas na to”
Udowodnił, że jego rozwój idzie w dobrym kierunku, lecz nagle w sezonie 2025 jego forma drastycznie spadła. Stelmet Falubaz miał zamiar awansować do fazy play-off, jednak m.in. przez dyspozycję Duńczyka te marzenia legły w gruzach już właściwie w pierwszej połowie rozgrywek. Ambicje klubu z Zielonej Góry nie pozwoliły mu dać kolejnej szansy, a wśród pozostałych klubów PGE Ekstraligi zabrakło na niego chętnych.
– Liczyłem na to, że stanie się liderem Falubazu. Nie brakowało w przeszłości zawodników, o których nie było głośno, a gdy otrzymali szansę w lidze polskiej, to rozwijali się w dobrym kierunku. Myślałem, że tą samą drogą pójdzie Rasmus Jensen i będzie cały czas podnosił swoje umiejętności w Zielonej Górze. Czas jednak uciekał, a jego forma zaczęła gwałtownie opadać. Zawiodłem się na tym zawodniku, bo ma warunki, by jeździć, a w końcówce startów w PGE Ekstralidze jego jazda wyglądała nieporadnie. W momencie, gdy były na torze stykowe sytuacje to sobie nie radził. Jeszcze niedawno myślałem, że stanie się filarem drużyny i pomoże Falubazowi wrócić na wysoki poziom, a on niestety nie był wartością – skomentował Jan Krzystyniak.
Żużel. Trzęsienie ziemi w Stali! Jest ważne rozstanie i oświadczenie!
Żużel. Brady Kurtz podjął decyzję błyskawicznie! Dlatego zostaje w Sparcie na długo!
Nie wróci już do PGE Ekstraligi?
32-latek dołączył więc do Stali Rzeszów. Ma być liderem zespołu występującego w Metalkas 2. Ekstralidze i poprowadzić „Żurawie” do górnej czwórki. Ekspert nie wierzy jednak w jego odrodzenie i uważa, że drzwi najwyższej klasy rozgrywkowej są już dla niego zamknięte.
– Nie wierzę w to, że zawodnik, schodząc do niższej ligi podniesie swoją wartość i zwiększy zdobycze punktowe. Każdy mówił, że niższy poziom i słabsi zawodnicy pomogą wrócić do dobrej formy. Nie! Jesteś taki, z jakimi zawodnikami jeździsz. Znam dużo zawodników, którzy obniżali ligę i ich wartość wcale się nie podniosła. Nie wierzę, że Rasmus Jensen w niższej lidze podniesie swoją wartość. Lata uciekają, a ile ich potrzeba, żeby być zawodnikiem liczącym się w sporcie żużlowym. Nie wierzę, że wróci do takiego poziomu, jaki prezentował na początku w Zielonej Górze – powiedział były zawodnik Falubazu.












Żużel. Wandale zdewastowali stadion tuż przed sezonem! Jest prośba o pomoc (ZDJĘCIA)
Żużel. Stal trafiła w „10” z transferami? Holder ma się bić o mistrza świata!
Żużel. Unii Tarnów nic już nie uratuje?! Biznesmen chciał przejąć klub!
Żużel. Są coraz bardziej głodni jazdy! Planują następne treningi
Żużel. Czarny sport zagościł w znanym teleturnieju. Jest postrachem rywali
Żużel. Ward wesprze polską młodzież! Pojawi się w Gdańsku