W sezonie 2026 kluby PGE Ekstraligi będą ponownie skorzystać z zagranicznego zawodnika na pozycji młodzieżowej. Przeciwnikiem tego przepisu jest Robert Kościecha, który jednak może go bardzo dobrze wykorzystać.

Bayersystem GKM Grudziądz będzie mógł pozwolić sobie na „eksperymenty” w fazie zasadniczej. Parę juniorską mają tworzyć Kevin Małkiewicz i Jan Przanowski, a Bastian Pedersen będzie startował na pozycji U24.

Żużel. Apator znów uhonorowany! Dudek i Baron z wyróżnieniami

Żużel. Żużlowcy włączyli się do pomocy. Oto najciekawsze aukcje na WOŚP

Duńczyk może oczywiście startować jako junior lub rezerwowy. W tym pierwszym wariancie mógłby stworzyć z Małkiewiczem jedną z najsilniejszych par na bieg młodzieżowy, a następnie obaj zastępowaliby z rezerwy zwykłej młodzieżowca wpisanego na pozycję U24.

– Sam przepis neguję. Wolałbym, aby Polacy jeździli pod numerami młodzieżowymi. To nie zabrania mi ich pod te numery wstawiać. Będę szedł w tym kierunku, ale życie pokaże, co z tego wyjdzie – przyznaje Robert Kościecha dla klubowej telewizji.

Żużel. Nie chcą dopuścić do spadku z PGE Ekstraligi! Taki plan na utrzymanie ma Włókniarz

Żużel. Cook niebawem jak Kurtz? „Stać go na 10 punktów w meczu”

Jeszcze ciekawszy rozwiązaniem wydaje się ustawienie Bastiana Pedersena na pozycji rezerwowego. Wtedy to mógłby jednokrotnie zastąpić Przanowskiego, a następnie czterokrotnie „kevlar” wpisany do podstawowego składu. Szkoleniowiec nie wyklucza rotacji i testowania różnych ustawień w poszczególnych spotkaniach.

– Mamy pewien handicap, że jako trener mogę rotować. Mamy tylu zawodników, że na U24 wstawić Polaka juniora i pod numer młodzieżowy obcokrajowca. Dla mnie to jest na plus, bo daje mi to możliwości taktyczne na dany mecz – mówi Robert Kościecha.