Choć mecz ebut.pl Stali Gorzów z ZOOleszcz GKM-em Grudziądz powinien zakończyć się wczoraj w okolicach godz. 20, to jego echa będą jeszcze długo wybrzmiewać. Ostatecznie po zarządzeniu obustronnego walkowera, zawodnicy i kibice rozjechali się do domów po godz. 22. W sieci krąży już nie tylko oświadczenie kierownika gospodarzy, ale także gości, do którego dotarł serwis echogorzowa.pl.
To była prawdziwa farsa. Niektórzy kibice przesiedzieli na stadionie blisko sześć godzin, obserwując padający deszcz, ściąganie plandeki, prace torowe i próbę toru. Potem było wyczekiwanie na decyzję, która okazała się bolesna dla obu klubów. Michał Sasień, argumentując swój werdykt odmową jazdy obu ekip, zarządził obustronnego walkowera.
Wiadomo już, że z decyzją arbitra nie zgadzają się gorzowianie. W oświadczeniu Krzysztofa Orła miały bowiem nie paść o odmowie jazdy. W oficjalnym oświadczeniu gorzowianie podkreślają, że jako jedyni wyjechali na próbę toru i przez cały czas byli gotowi na odjechanie zawodów.
Serwis Echo Gorzowa dotarł też do oświadczenia, które mieli złożyć grudziądzanie. Jako kierownik drużyny jest na nim podpisany Adam Rembeza. W treści można przeczytać: „Jako kierownik drużyny oświadczam, że tor nie nadaje się do jazdy w mojej ocenie. Jako GKM Grudziądz odmawiamy wyjazdu na tor w meczu Stal Gorzów vs. GKM Grudziądz”.

W tym oświadczeniu mamy zatem jasną odmowę startu. Kluby muszą zatem czekać na ruch władz rozgrywek, czyli PGE Ekstraligi. Na tę chwilę nie doczekaliśmy się jeszcze decyzji weryfikacyjnej.









Żużel. Niefortunny powrót na tor. Australijczyk ponownie kontuzjowany
Żużel. Obawiał się o swoją przyszłość w Polsce. Nowej drużynie ma dać finał
Żużel. Kibice mogą być spokojni. Nie ma zamiaru zmieniać klubu
Żużel. Kościecha mówi wprost! Śni mu się medal
Żużel. Ratował Unię Tarnów wiele razy. Stawia warunek! „Serce się kraje”
Żużel. Mrozek popełnił duży błąd? „Miał jakiś powód”