Piotr Rusiecki, prezes Fogo Unii Leszno. fot. Paweł Prochowski

Na samym początku października doszło do zatrzymania byłego już prezesa Fogo Unii Leszno, Piotra Rusieckiego. Radio Elka informuje, że na wniosek Prokuratury Krajowej o przedłużenie tymczasowego aresztu o dwa miesiące.

W październiku przedstawiono byłemu prezesowi Unii zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, której celem było popełnianie przestępstw przeciwko środowisku związanych z obrotem odpadami, w tym o właściwościach szczególnie niebezpiecznych, rakotwórczych, toksycznych i szkodliwych dla środowiska.

Żużel. Wskazał powody spadku. „Klub zepsuł robotę na własne życzenie”

Żużel. Zmarzlik nie trafi do Sparty? Proponuje inny kierunek! 

Rusiecki po zatrzymaniu miał pozostać w areszcie przez trzy miesiące, jednak według informacji Radia „Elka” Sąd Okręgowy w Płocku przychylił się do wniosku Prokuratury Krajowej o przedłużenie tymczasowego aresztu o dwa miesiące. Tym samym w areszcie pozostanie przynajmniej do 28 lutego 2026.

– Decyzja jest kontynuacją pierwszego rozstrzygnięcia w tym zakresie, czyli tych okoliczności, które miały wpływ. To przesłanka ogólna w postaci wysokiego prawdopodobieństwa popełnienia zarzucanego czynu oraz obawy związane z możliwością torpedowania postępowania przygotowawczego, w szczególności możliwością bezprawnego wpływania na gromadzenie materiału dowodowego – powiedziała Iwona Wiśniewska-Bartoszewska, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Płocku na antenie Radia „Elka”.

Żużel. „Więcej nie dam ani grosza”. Były prezes Stali nie wytrzymał!

Rusieckiemu za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą grozi do 15 lat pozbawienia wolności. Grupa miała tworzyć nielegalne składowiska odpadów, fałszować dokumentację dotyczącą ich utylizacji oraz przekazywać nieprawdziwe informacje o miejscach składowania. Biznesmen nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów.