Michael Jepsen Jensen będzie stałym uczestnikiem cyklu Grand Prix 2026. Duńczyk wraca do rywalizacji o tytuł Indywidualnego Mistrza Świata po 11 latach.

Mimo świetnych umiejętności oraz bardzo dużego doświadczenia, MJJ nie startował zbyt często w cyklu Grand Prix.

Jedyny pełny sezon, kiedy miał okazję ścigać się z najlepszymi o światowy, indywidualny czempionat to rok 2015. Dla samego „Liglada” nie była to udana kampania. Kiepsko radził sobie w barwach Sparty Wrocław, do której trafił po przeprowadzce z Częstochowy. Przeciętnie było również w Grand Prix. Pojedyncze zrywy takie jak 10 punktów w fińskim Tampere czy najniższy stopień podium w duńskim Horsens to jedyne bardziej pozytywne akcenty tamtego sezonu w jego wykonaniu.

Po Jepsenie Jensenie spodziewano się więcej mając w pamięci, choćby jego triumf podczas turnieju w Danii w 2012 roku, kiedy to jako 20-latek sensacyjnie wygrał rundę w Vojens! Był to dla niego drugi występ podczas Grand Prix, gdyż w tym samym roku ścigał się także podczas zawodów w Kopenhadze, gdzie uzyskał siedem oczek. Rok później zresztą również zawitał do Kopenhagi jako dzika karta, ale wtedy udało się przywieźć zaledwie sześć punktów.

Żużel. 10 lat od mistrzostwa Stali! Ostatnie złoto Zmarzlika jako juniora!

W sezonie 2014 Jepsen Jepsen występował jako rezerwowy i załapał się na sześć turniejów. Najbardziej udanym z nich był ten w Gorzowie, podczas których Duńczyk skończył tuż za podium z 14 oczkami na koncie. Po tym gdy „Liglad” nie utrzymał się w cyklu startował jeszcze w Grand Prix ponownie jako rezerwowy w 2016. Tam zaliczył cztery zawody. Spisywał się przyzwoicie zwłaszcza podczas dwóch ostatnich rund w Toruniu oraz Melbourne. Oba z turniejów zakończył z dorobkiem 10 punktów.

Nie mógł jednak liczyć na bardziej regularne występy. Sezon 2017 przyniósł zaledwie jedno wystąpienie podczas Grand Prix w Gorzowie, a rok później Jepsen Jensen wystąpił w cyklu zaledwie raz, ponownie w Horsens, razem jednak bez szału, gromadzą zaledwie cztery oczka.
Kolejne lata to mnóstwo zakrętów w karierze żużlowca. Michael chciał nawet zakończyć sportową karierę.

Żużel. To będzie najlepszy junior PGE Ekstraligi? Wskazał jego atuty!

Żużel. Przywrócili Toruń na szczyt! To najlepsza para ostatnich lat?

Odżył jednak w GKM-ie Grudziądz. Nieoczekiwanie wspiął się na nieosiągalny jak dotąd dla siebie poziom. Poskutkowało to także występem podczas ostatniego turnieju Grand Prix w 2025 roku, w którym „Liglad” już jako 33-latek spisał się kapitalnie i stanął na najniższym stopniu podium.

Wydaje się, że w przyszłym sezonie Jepsen Jensen może poważnie namieszać w czołówce. Do cyklu awansował dzięki piątemu miejscu w GP Challenge, oraz utrzymaniu się w Grand Prix Andrzeja Lebiediewa. Jest to zawodnik nieustępliwy, cechujący się kapitalną techniką. W cyklu Grand Prix liczy się najmniejszy detal, a wynik końcowy żużlowca może pójść w dwie strony. MJJ sprawia jednak wrażenia żużlowca, który jest w swojej życiowej formie. Pozostaje, więc pytanie: Kiedy odnieść sukces, jak nie teraz?