Po dziesięciu kolejkach śmiało można przyznać, że Rasmus Jensen pasuje do PGE Ekstraligi. Duńczyk zdobywa cenne punkty dla NovyHotel Falubazu, a w starciu z Fogo Unią pojechał jak prawdziwy lider. Nie jest tajemnicą, że Duńczyk doskonale czuje się w ekipie beniaminka. Ogromne wrażenie robią na nim kibice siedmiokrotnych mistrzów Polski.
31-latek otrzymał dużą szansę od działaczy i sztabu przed sezonem 2024. Po dołożeniu dużej cegiełki do awansu, Duńczyk znalazł się w kadrze na PGE Ekstraligę. Takiej szansy nie dostali chociażby Krzysztof Buczkowski czy Rohan Tungate.
Jensen przeplata lepsze występy z gorszymi, ale od elity na pewno nie odstaje. Na tę chwilę to drugi, po Jarosławie Hampelu, najskuteczniejszy zawodnik Motomyszy. Często podkreśla on jak dobrze czuje się w klubie z Zielonej Góry. Wrażenie od początku robią na nim fani, którzy bardzo licznie gromadzą się na stadionie przy Wrocławskiej.
Zawodnicy Falubazu mogli liczyć na ogromne wsparcie w niedzielny wieczór. Podczas bardzo ważnego meczu z Fogo Unią Leszno na trybunach zasiadło 13900 widzów. Jak zwykle przy okazji istotnych spotkań nie zabrakło specjalnie przygotowanej oprawy.
– Kolory, flagi, wszystko co prezentują kibice jest niesamowite. Przygotowują świetne rzeczy, do tego jest pełny stadion. Znakomicie się przy takiej atmosferze jeździe. To świetne wspomnienia na całe życie. Dlaczego więc nie zrobić zdjęcia? To wygląda naprawdę pięknie – mówił Rasmus Jensen na antenie Canal Plus.
Taki klimat wyraźnie sprzyjał Duńczykowi. W niedzielę okazał się on najskuteczniejszym jeźdźcem żółto-biało-zielonej. Na swoim koncie zapisał 12 punktów z bonusem i był to jego najlepszy występ w PGE Ekstralidze.











Żużel. Marek Papszun mówi o… żużlu! Takie słowa o Cieślaku i dyscyplinie
Żużel. Kasprzak na lagunie, Lambert Mikołajem a Antek gotuje (POZA TOREM)
Żużel. O poturbowanym emerycie, pożegnaniu bez klasy i… procesie (FELIETON)
Żużel. Jest decyzja w ROW Rybnik! Mrozek prezesem na długie lata
Żużel. Dowhan komentuje zmiany w Falubazie! Czy jest szansa na mocny powrót?
Żużel. Dobrucki to początek rewolucji w Unii Leszno? Mówi o kłótniach i… kolejnym odejściu!