Metalkas 2 Ekstraliga: Energa Wybrzeże Gdańsk - Abramczyk Polonia Bydgoszcz
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Abramczyk Polonia Bydgoszcz kolejny raz rozbiła rywala na własnym torze. Tym razem „Gryfy” wysoko pokonały Cellfast Wilki Krosno 59:31. W niedzielę zdecydowanym liderem gospodarzy był Krzysztof Buczkowski. 38-latek świetnie prezentował się w całym spotkaniu i zakończył rywalizację z kompletem punktów.

 

Bydgoszczanie imponująco prezentują się na domowym owalu. Żaden z rywali dotychczas nie osiągnął w tym sezonie bariery 40 punktów w Bydgoszczy. Potwierdzeniem bardzo dobrej dyspozycji u siebie był mecz z Cellfast Wilkami Krosno, wygrany 59:31. Po spotkaniu lider Abramczyk Polonii Krzysztof Buczkowski potwierdził, że drużyna świetnie czuje się w domu.

Żużel. Wilki rozszarpane! Polonia rządzi w Bydgoszczy (RELACJA) – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Żużel. Kibice spalili bluzy Falubazu i… popsuli mecz GKM-owi?! Ekspert odpowiada – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

– Udowodniliśmy, że u siebie jesteśmy naprawdę mocnym zespołem. Tor u siebie na razie nie ma dla nas żadnych tajemnic. Wiadomo, że trzeba poprawić wyjazdy, ale myślę, że jesteśmy na dobrej drodze – powiedział nam po spotkaniu.

Wychowanek GKM-u zanotował kolejny świetny występ w tym sezonie. W 5 startach za każdym razem dojeżdżał pierwszy do mety. Tym samym jeszcze bardziej poprawił swoje znakomite statystyki domowe. W Bydgoszczy Buczkowski wystartował 18 razy, aż 16 razy triumfował. Jaka była recepta na komplet w niedzielnym starciu? – Miałem bardzo dobre starty, jak nigdy, więc cieszę się z tego, że doszliśmy do tego, że te starty są bardzo dobre i przede wszystkim powtarzalne. Pracujemy dalej – skomentował lider „Gryfów”.

Dwa tygodnie temu Abramczyk Polonia rozbiła Innpro ROW 61:29. W niedzielę także bardzo wysoko pokonała kolejnego z kandydatów do awansu. Czy zdaniem Polaka te wygrane mogą zrobić wrażenie na rywalach? – Nie mam pojęcia. Widzimy na przykład po sobotnich meczach, że nie możemy być tak naprawdę pewni niczego, więc staramy się, robimy swoje i jedziemy coraz lepiej – podsumował.