Szymon Woźniak Foto: Tomasz Przybylski // GESS.PL
Wszyscy sportowcy marzą o osiągnięciu sukcesu. Czasami, aby zrobić krok do przodu potrzebna jest odrobina szczęścia, dobry kontakt z szanowanym trenerem lub… jeden spektakularny występ. Bohaterowie poniższego artykułu zapewnili sobie transfery, za sprawą pojedynczych kapitalnych zawodów.

Norick Bloedorn z PSŻ Poznań do KS Toruń

Ten ruch na pozycji do lat 24 przez Drużynowych Mistrzów Polski było sporym zaskoczeniem. Niemiec w Metalkas 2. Ekstralidze radził sobie raczej przeciętnie. Średnia 1,5 pkt/bieg wstydu wprawdzie nie przynosi, ale nie jest to wynik, który od razu zwraca na siebie uwagę. Inaczej sprawa wyglądała w przypadku finału Speedway of Nations 2 rozgrywanego na toruńskiej Motoarenie. Bloedorn był tego dnia niesamowity!

Zdobył 24 punkty z dwoma bonusami, tym samym zaprowadzając swoją drużynę narodową do sensacyjnego triumfu. Ten występ zaprocentował zainteresowaniem działaczy „Aniołów”, którzy ze względu na perypetie z Bastianem Pedersenem szukali żużlowca u-24. Wybór padł na Niemca, co można uargumentować właśnie tym niewiarygodny występem na torze przy ulicy Pera Jonssona 7. Przed 21-latkiem spore wyzwanie. Musi sprostać oczekiwaniom toruńskich kibiców oraz pokazać ekspertom, którzy nie do końca wierzą w jego możliwości, że specyficzny październikowy wieczór 2025 nie był tylko jednorazowym wystrzałem formy.

Jonas Jeppesen z Ostrovii Ostrów do Włókniarza Częstochowa

Na początku września 2020 roku w Ostrowie doszło do sporej sensacji. Rozpędzony zespół z Torunia, który w tamtym sezonie zamierzał za wszelką cenę powrócić do elity, po sześciu wyścigach prowadził już 10 punktami. Zapowiadało się na kolejny pogrom, ponieważ drużyna „Aniołów” dysponowała zdecydowanie najmocniejszym składem spośród wszystkich ekip na zapleczu.
Szansę na pokazanie się dostał Jonas Jeppesen – Duńczyk, który przed tym spotkaniem zaledwie raz pojawił się na torze. Warunki robiły się coraz bardziej wymagający ze względu na padający deszcz. W tych okolicznościach Jeppesen pokazał się z kapitalnej strony.

Najpierw dwukrotnie zastępował Rafała Okoniewskiego – w 10 oraz 11 biegu. Oba te wyścigi wygrał, doprowadzając do remisu w meczu. Duńczyk miał jeszcze prawo wystąpić w trzech biegach, ze względu na to, że został wpisany w program pod numerem „16”. W związku z tym mógł zastąpić dowolnego seniora, w każdym momencie meczu.

Żużel. Speedway Kraków niebawem jak Wisła i Cracovia? Stawiają ambitne cele!

Żużel. Kto najczęściej w historii Ekstraligi zrywał taśmę? (RANKING)

Z jego usług skorzystano także w wyścigu 12 oraz obu biegach nominowanych. Jonas zwyciężył w każdym z nich, zdobywając komplet punktów i zapewniając swojej drużynie sensacyjne zwycięstwo 46:44. Przed sezonem 2021 zmieniły się przepisy. Zespoły musiały skorzystać z usług zawodnika do lat 24. W związku z tym, w sporych opałach znalazł się Włókniarz Częstochowa, który pilnie potrzebował zawodnika spełniającego te kryteria.

Być może to właśnie ten występ spowodował, że władze Włókniarza zwróciły uwagę właśnie na Jeppesena. Ten transfer trudno zaliczyć jednak do udanych. Duńczyk spędził pod Jasną Górą dwa lata, jednak niczym specjalnym się nie wyróżnił. Aż do fazy play-off utrzymywał miejsce w składzie biało-zielonych, jednak po porażce z Michałem Curzytkiem w ćwierćfinale na Stadionie Olimpijskim ze Spartą, cierpliwość sztabu szkoleniowego „Lwów” się wyczerpała. Włókniarz wolał stawiać od tamtej pory na bardzo utalentowany duet młodzieżowców Jakub Miśkowiak – Mateusz Świdnicki.

Szymon Woźniak ze Sparty Wrocław do Stali Gorzów

Jednodniowe zawody indywidualne mają swój urok, ale także sprzyjają niespodzianką. Taką bez wątpienia był triumf Szymona Woźniaka w Indywidualnych Mistrzostwach Polski w 2017 roku. Zawody rozgrywały się w Gorzowie, a wychowanek Polonii Bydgoszcz okazał się nich najskuteczniejszy. W finale pokonał faworyzowanych Hampela, Dudka oraz Przemysława Pawlickiego i mógł cieszyć się z historycznego zwycięstwa.

Żużel. Ostrovia nie taka silna? „Zabrakło przemyślanych decyzji”

Żużel. Unia z kolejnym transferem! To wielki talent

Bardzo dobra jazda na specyficznym i wymagającym torze w Gorzowie, zaowocowała transferem do Stali. Z perspektywy czasu ten ruch należy oceniać pozytywnie. Woźniak stał się bardzo solidnym żużlowcem. Dobrą drugą linią, która dowoziła cenne punkty i przyczyniła się do sukcesów Stali takich jak choćby trzy Drużynowe Wicemistrzostwa Polski.

Woźniak do Gorzowa trafił ze Sparty Wrocław. Nawet najgorszy sezon w Gorzowie był pod lepszy pod kątem indywidualnym od najbardziej udanego we Wrocławiu. W Stali dojrzał jako sportowiec i wzniósł się poziom wyżej. Prawdopodobnie całej tej historii i przenosin na Jancarza, nie byłoby bez tego fantastycznego występu w finale Indywidualnych Mistrzostw Polski.