Dan Bewley
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Wczorajsze zaległe wyjazdowe spotkanie Betard Sparty Wrocław z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa z perspektywy kibiców z Dolnego Śląska miało jednego najważniejszego bohatera w postaci Dana Bewleya. Brytyjczyk, jadący jako rezerwa taktyczna w ostatnich biegach, zdołał bowiem dwukrotnie dotrzeć do mety jako drugi za swoim kolegą z pary i to właśnie w największej mierze jego postawa doprowadziła do tego, że Spartanie ostatecznie zremisowali to spotkanie. Po meczu Bewley zdradził nam, czy planował ataki w 14. wyścigu. Opowiedział także o różnicach na częstochowskim torze względem tego, co spodziewał się zastać. 

 

Przypomnijmy, że drużyna z Wrocławia przed biegami nominowanymi przegrywała z Włókniarzem już 8 punktami, a w całym meczu ich największa strata do Lwów w pewnym momencie wynosiła 10 punktów. Wtedy do biegów nominowanych Dariusz Śledź posłał dwukrotnie jako rezerwę taktyczną Dan Bewleya. Brytyjczyk w obu wyścigach wykazał się ogromną wolą walki i ostatecznie dwie ostatnie gonitwy padły łupem wrocławian, którzy zdołali ten mecz zremisować.

Żużel. Co za pogoń Sparty! Wydarli remis w biegach nominowanych! (RELACJA)

Szczególny zachwyt nad Bewleyem kibice mogli wyrażać już po biegu 14. Zdołał on bowiem w tym wyścigu na dystansie wyprzedzić zarówno Mikkela Michelsena jak i Maksyma Drabika. Po meczu Brytyjczyk podsumował całe spotkanie i opowiedział o wydarzeniach z przedostatniej gonitwy.

– Lubię wygrywać i dobrze się dziś bawiłem. Normalnie jechałbym tak szeroko od 1. biegu, ale dzisiaj zewnętrzna nie była aż tak dobra jak normalnie. Gdybym planował te ataki, to prawdopodobnie zdobyłbym kilka punktów więcej we wcześniejszych wyścigach. Jednak każdy tutaj chciał wygrać. Myślę, że to było dobre spotkanie dla obu ekip i było całkiem fajnie! – stwierdził Bewley.

Zawodnik Betard Sparty zdradził przy okazji, że tor, który zastał w Częstochowie dość znacznie różnił się od tego, jak zwykle się na nim jeździ. Brytyjczyk wskazywał, iż ścieżka po szerokiej nie niosła aż tak dobrze, jak się spodziewał.

– Nie jestem pewny, czy wewnętrzna toru była lepsza, czy zewnętrzna okazała się nie taka jak zwykle. Najczęściej ścigamy się tu niemal przy płocie, a dzisiaj tak nie było i to jest ta różnica – podsumował Bewley.

Żużel. Brady Kurtz show w Rybniku! ROW z kolejnym zwycięstwem! (RELACJA)

Kolejny mecz Betard Sparta odjedzie już według pierwotnego terminarza. W najbliższy piątek wrocławianie wybiorą się do Torunia na spotkanie z miejscowym KS Apatorem. Początek tego spotkania zaplanowano na 20:30.