W sezonie 2026 wraca Drużynowy Puchar Świata. Tytułu będą bronić Biało-Czerwoni, choć nie będą murowanymi faworytami. Lider reprezentacji Australii Jack Holder nie ukrywa, że chciałby zdetronizować Polaków.

DPŚ to zawody, które Polacy kochają. Po niepowodzeniach w Speedway Of Nations kibice liczą, że tym razem złoto trafi w ręce biało-czerwonych. Inne plany mają m.in. Australijczycy, którzy dysponują bardzo silną kadrą.

Reprezentanci Australii są nakręceni zwycięstwem w zeszłorocznym Speedway Of Nations. Do tego zazwyczaj dobrze radzą sobie na torach jednodniowych, co udowaniają regularnie w SGP. Liczą, że po chudych latach w Drużynowym Pucharze Świata zdetronizują Polaków.

Żużel. Ile można teraz zarobić w Grand Prix? Tyle wyjęliby Kurtz i Zmarzlik! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Sześćdziesiątka Sławomira Drabika – króla wywiadów! Oto jego najlepsze teksty! – PoBandzie – Portal Sportowy

– Wygraliśmy już dwukrotnie Speedway of Nations, więc następnym krokiem jest Puchar Świata z pięcioosobową drużyną. To będzie dobre. Odbędzie się on w Warszawie na torze jednodniowym, a kilku australijskich chłopaków naprawdę lubi takie tory. Spróbujemy ponownie odebrać Polakom zwycięstwo na ich własnym terenie – skomentował Jack Holder dla fimspeedway.com.

Max Fricke i Jason Doyle w przeszłości wygrywali rundy Speedway Grand Prix na PGE Narodowym, które będzie gospodarzem tegorocznego finału DPŚ. Do tego o miejsce w składzie nie powinien martwić się Jack Holder. 29-latek w 2023 roku stanął na podium warszawskich zawodów. Ponadto Brady Kurtz niespodziewanie wskoczył nagle na najwyższy światowy poziom, a to oznacza, że Australijczycy są głównym kandydatem do zwycięstwa.

Żużel. Motor ma plan jak odzyskać złoto! Te tory odwiedzą – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Co ze stadionem Polonii? Są nowe wieści! – PoBandzie – Portal Sportowy

– Zdecydowanie mamy dobrą grupę chłopaków, którzy będą walczyć o miejsce w Pucharze Świata. Kilku zawodników radzi sobie dobrze, ale Puchar Świata to zupełnie inny poziom. Musimy sprawdzić, kto radzi sobie dobrze pod presją, ale to nie zależy ode mnie. Jeśli zostanę wybrany, dam z siebie 100 procent, a wybór zawodników pozostawimy Lemo. Kogokolwiek wybierze, wyruszymy na tor i wykonamy swoją pracę – skomentował Holder.