Maciej Janowski fot. Instagram/Maciej Janowski

W ostatnim czasie coraz częściej poruszany jest temat wagi zawodników. Spora część zawodników dąży do bycia jak najbardziej lekkim, aby jeszcze zwiększyć swoją prędkość na motocyklu. Maciej Janowski zdradził, że w trakcie trwania rozgrywek stara się nie przekraczać 62 kilogramów. Była jednak taka zima, gdy przytył 10 kilogramów!

 

Temat wagi zawodników sportu żużlowego był głośny kilka miesięcy temu po jednej z wypowiedzi Taia Woffindena. Brytyjczyk przyznał, że zna zawodnika, który nie je przez trzy dni i stosuje tylko płyny. Te słowa brzmiały niepokojąco. Każdy dodatkowy kilogram może jednak utrudniać zawodnikowi walkę o najwyższe cele.

Żużel. Słowa Woffindena szokują! „Znam zawodnika, który nie je przez trzy dni” – PoBandzie – Portal Sportowy

W gronie zawodników pilnujących swojej wagi w sezonie jest Maciej Janowski. Kapitan Betard Sparty Wrocław odbija to sobie jednak po sezonie. Co ciekawe, kiedyś przytyło mu się naprawdę sporo.

– Na pewno w tym momencie jestem 3-4 kilo do góry. Chociaż bywały lata, gdy w zimie potrafiłem złapać nawet dyszkę. Dzięki temu, że uprawiam dużo sportu nie muszę aż tak tego kontrolować. W okresie zimowym ta waga zawsze delikatnie skacze – wyjawił Janowski w podcaście Eurosportu.

Żużel. Zwrot akcji ws. Chomskiego?! Pomoże trenerowi spoza PGE Ekstraligi! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Pojechał w parach… sam! Potem zdobył złoto w Polsce. Niesamowita historia Penhalla – PoBandzie – Portal Sportowy

– Teraz pewnie ważę z 64 kilogramy. W sezonie staram się, żeby to było 60-62 maksymalnie. Na pewno trzeba tego pilnować. Nie ma miejsca na jakieś fast foody, choć wiadomo, że jak nie ma czego się złapać w trasie, to się trafi. Ogólnie pilnuję diety, ale nie jest to dla mnie bardzo rygorystyczne – dodał 33-latek.

Utrzymanie odpowiedniej wagi zawodnikowi nigdy nie sprawiało jednak większych problemów. Motywacją jest oczywiście chęć kolejnych sukcesów.

– W sezonie jest takie nastawienie i chęć zrobienia dobrego wyniku, że wiem co dla mnie dobre i za co powinienem złapać w danej chwili. Na pewno przed zawodami nie wybiorę pizzy, a coś lżejszego. Jak mówiłem, przez to, że dużo biegam, jeżdżę na rowerze, to przypilnowanie wagi nie jest dla mnie problemem – podsumował Janowski.