Maciej Janowski fot. Instagram/Maciej Janowski
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Wiele atrakcji czekało na kibiców, którzy wybrali się wczoraj na imprezę Red Bull Speed Ways na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu. Zdecydowanym wydarzeniem wieczoru miał być jednak wyścig pomiędzy motocyklem żużlowym a bolidem Formuły 1.

 

Przypomnijmy, że event zorganizowany przez markę Red Bull zgromadził na stadionie około 12 tysięcy osób. Sympatycy żużla i Formuły 1 zjechali się do Wrocławia z całej Polski.

Pierwszym punktem programu było lądowanie  samolotu Łukasza Czepieli na murawie stadionu. Później do akcji wkroczyli także w swoich samochodach Jakub Przygoński i Adam Małysz, którzy zmierzyli się w kilku konkurencjach z, jadącym na motocyklu żużlowym, Maciejem Janowskim. W większości z nich górą był popularny „Magic”.

Kulminacją imprezy był wyścig żużlowej maszyny z bolidem Formuły 1. Ściganie Davida Coultharda z Maciejem Janowskim zakładało, że ustawieni po przeciwnych stronach toru sportowcy pościgają się na dochodzenie. Polski żużlowiec szybko jednak udowodnił, że maszyna F1 na jego ulubionym torze nie ma szans.

Co ciekawe, zaraz po wyścigu David Coulthard zaproponował Maciejowi Janowskiemu powtórkę, ale… w drugą stronę. Wrocławianin wyzwanie ochoczo przyjął i tak o to kibice mieli okazję zobaczyć drugi wyścig bolidu z motocyklem. Tym razem, jadąc w prawą stronę, Janowski nie był w stanie pokonać kolegi z teamu Red Bulla.

Już niebawem na naszej stronie przeczytacie obszerny reportaż z całego wydarzenia!