Maciej Janowski
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Występ przeciwko King’s Lynn Stars może zwiastować, że Maciej Janowski powoli wraca do odpowiedniej dyspozycji. Polski żużlowiec otrzymał spory kredyt zaufania od promotora Oxford Spires, za co jest wdzięczny. Jak sam przyznaje to nie w jego stylu, aby się poddawać.

 

Maciej Janowski nawiązał do swoich lat świetności z Poole Pirates, zdobywając na Adrian Flux Arenie aż szesnaście punktów. Polak swoją brytyjską przygodę rozpoczynał w barwach King’s Lynn Stars, więc z pewnością dawna wiedza została dobrze spożytkowana. Jak sam opowiadał dla Speedway Stara, bardzo odpowiadały mu pola startowe na specyficznym torze. – Zdecydowanie bardziej wolę przyczepne pole startowe – mówi polski zawodnik. – Spędziłem rok w barwach King’s Lynn Stars, a dzisiaj cieszyłem się ze swojej jazdy, ponieważ wszystko pracowało od początku do końca. Miałem naprawdę dobre starty.

OGLĄDAJ SGB PREMIERSHIP W BRITISH SPEEDWAY NETWORK

Polak miał naprawdę trudne wejście do Spires. Janowski wypadał miernie na tle rywali, przez co spadł bardzo mocno ze swoim CMA do numeru cztery. Czasami lepiej od niego spisywały się rezerwy zespołu. Peter Schroeck dał kredyt zaufania „Magicowi” i stara się mu jak najbardziej pomóc, co naprawdę imponuje Janowskiemu. – To naprawdę miło, że mogę liczyć na swojego menedżera. To nie w mojej naturze, aby się poddawać. Zawsze staram się dać jak najwięcej klubowi – dodaje żużlowiec.

Żużel. Kolejny ośrodek upadnie? Frekwencja sporym problemem

Żużel. Karambol w Opolu! Trzech zawodników na torze

Lider Betard Sparty Wrocław nie może narzekać na brak zainteresowania. W samym tygodniu może pojechać w barwach Piraterny Motala, Sparty oraz Oxford Spires. Do tego dochodzi cykl Speedway European Championship, a w przypadku niedyspozycji Andrzeja Lebiediewa to „Magic” powróci do Speedway Grand Prix. Jak sam przyznaje, najwięcej problemów ma w Wielkiej Brytanii. – W Polsce i Szwecji idzie mi dobrze, co ma przełożenie w zawodach indywidualnych. Jednakże w Wielkiej Brytanii miałem najwięcej problemów. Jednak myślę, że każdy widzi ile pracy wkładam w to, aby wrócić na dobre tory. Mam nadzieję, że King’s Lynn to początek – kończy.