Maciej Janowski. fot. materiały Oxford Speedway
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Dwa mecze, ale jak bardzo opakowane w emocje do samego końca. Oxford Spires, po świetnej jeździe parowej, minimalnie pokonali rywali w walce o fazę play-off, czyli Leicester Lions. Maciej Janowski zanotował jeden z lepszych występów na Sandy Lane w tymże sezonie. Zdziesiątkowane Ipswich Witches dokonali niemożliwego i pokonali Birmingham Brummies na Perry Barr Stadium.

 

Oxford Spires są wyjątkowo groźne na domowym torze. Sandy Lane sprawia wrażenie twierdzy ekipy Petra Schroecka, gdzie tylko Ipswich Witches znalazły na tyle samozaparcia, aby wygrać na tymże terenie. Maciej Janowski, po przyzwoitym debiucie, nieco obniżył loty i ciężko mu się odnaleźć w lidze brytyjskiej. Polak pokazał się ze znacznie lepszej strony podczas pojedynku Spires z Leicester Lions.

OGLĄDAJ SGB PREMIERSHIP I CHAMPIONSHIP W BRITISH SPEEDWAY NETWORK

Gospodarze wystawili najmocniejszy skład, wraz z powracającym do jazdy Lewisem Kerrem. Co warte odnotowania, zastępca Kerra na czas kontuzji – Craig Cook dołączył do Leicester zastępując Drew Kempa. Zatem Stewart Dickson mógł liczyć na żużlowca mającego pojęcie, jakie ścieżki są odpowiednie do wyprzedzania na Sandy Lane. Na całe szczęście, kontuzje oszczędzają obie ekipy, więc nie musieliśmy oglądać gości bądź zastępstwa zawodnika.

Max Fricke debiutował na stadionie Oxford Spires, a jego pierwszy bieg pozostawiał wiele do życzenia. Australijczyk oglądał plecy Charles’a Wrighta, pomijając Rohana Tungate’a. Żużlowiec INNPRO ROW Rybnik uciekł na znaczną odległość, wygrywając w cuglach. Brytyjski talent – Ashton Boughen zwyciężył w biegu rezerw, objeżdżając po starcie rywali z Leicester. Maciej Janowski zaczął od porażki z Ryanem Douglasem, przyjeżdżając tuż za plecami Lewisa Kerra. Serie zakończyło zwycięstwo Sama Mastersa, czyli zawodnika Oxford… Cheetahs.

Żużel. Zmarzlik otwiera listę plac w GP. Woffinden przedostatni

Żużel. Wielki sukces żużla! Polka w Księdze Guinnessa!

Goście zwyciężyli w piątym biegu, gdzie Max Fricke przyjechał tuż przed Maciejem Janowskim. Jednak Spires wyprowadziły kolejne uderzenie, gdzie Tungate powtórzył start z pierwszego biegu. Charles Wright wyprzedził Mastersa na drugim łuku, wyjeżdżając na podwójnym prowadzeniu. Taki rezultat spotkał się z natychmiastową interwencją Stewarta Dicksona, który posłał Maxa Fricke jako rezerwę taktyczną za Luke’a Beckera. Erik Riss i Chris Harris przeszkodzili sobie na tyle, że Fricke zdołał odjechać. Gospodarze kontrolowali przebieg spotkania, marząc powoli o zdobyciu punktu bonusowego.

Dwa biegi wystarczyły do tego, aby przewaga stopniała do dwóch punktów. Wpierw Harris rozdzielił parę Lawson-Fricke, ale w dwunastym biegu Erik Riss miał zdecydowany problem z pokonaniem Beckera, przez co Lions wróciły do gry. Pozostałe biegi ułożyły się na remis, choć w czternastym Maciej Janowski musiał gonić Ryana Douglasa. Australijczyk trzykrotnie zamykał Polaka przy bandzie, ale niezłomnie atakował Douglasa, co pozwoliło na wyprzedzenie go tuż przed linią mety. Janowski i Tungate uratowali również zwycięstwo dla Spires.

Żużel. Świetny występ Bańdura! Dużo problemów w Poznaniu

Max Fricke i Sam Masters uciekli na 5:1, kiedy to Rohan Tunagte wyprzedził zawodnika Ultrapur Startu Gniezno na drugim łuku. Utrzymywał się wynik 4:2, co wróżyło rozegraniem tzw. Super Heat. Jednakże Maciej Janowski przeprowadził odważny atak, znajdując miejsce tuż przy wyjściu z drugiego łuku, wyjeżdżając na czwarte okrążenie tuż przed Mastersem. Remis 3:3 uratował dwa punkty dla Oxford Spires, ale bonus pojechał do Leicester. Obie drużyny mają po trzynaście punktów, zajmując odpowiednio czwarte i piąte miejsce.

Oxford Spires – Leicester Lions 46:44
Oxford: Rohan Tungate 13 (3,3,3,2,2), Charles Wright 8+2 (2*,2*,3,1), Lewis Kerr 2 (2,0,0,0), Maciej Janowski 9+2 (1*,2,2,3,1*), Chris Harris 6+2 (1*,2,2,1*), Erik Riss 2+1 (0,1*,0,1,-), Ashton Boughen 6 (3,2,1,-,10)
Leicester: Max Fricke 14 (1,3,3,1,3,3), Richard Lawson 6 (0,1,2,3), Luke Becker 2+1 (0,0,-,2*), Ryan Douglas 7 (3,0,2,2), Sam Masters 7 (3,1,3,0,0), Craig Cook 6+2 (1*,0,1,3,1*), Sam Hagon 2 (2,0,0,-)

Jeżeli ktoś powiedziałby przed sezonem, że Ipswich Witches stracą trzech zawodników w trakcie sezonu, zapewne byłby wyśmiany. Jason Doyle zakończył sezon po tym, jak w King’s Lynn wypadł poza płot na prostej przeciwległej. Danny King doznał urazu podczas zawodów w Workington i nadal czeka, aby wrócić do jazdy w pełni sił. Dan Thompson wypadł z meczu przez… COVID. Zatem zaproszono do jazdy trzech zawodników. Byli to Freddy Hodder, Scott Nicholls oraz Norick Blodorn.

Birmingham Brummies, teoretycznie, mieli rywalizować z Fredrikiem Lindgrenem w składzie. Co prawda, Szwed znajdował się na Perry Barr Stadium, ale nie w roli zawodnika. Wszystko przez problemy z wizą pracowniczą, więc sprawa przeciągnie się w czasie. Zabrakło Stevena Worralla, który cierpi na zapalenie błędnika, a Piotr Pawlicki znalazł się na rezerwie przez CMA.

Nie da się ukryć, że przed Emilem Sajfutdinowem było ciężkie zadanie, aby utrzymać zespół w grze. Wszak rywalizowano w ramach półfinału KO Cup, gdzie Ipswich Witches pokonały Leicester Lions w ćwierćfinale, a Birmingham Brummies czekali na rywala. Mecz rozpoczęliśmy od zwycięstwa Toma Brennana nad Scottem Nichollsem, gdzie Wiktor Lampart spokojnie dojechał na trzecim miejscu, uciekając przed Hodderem. Piotr Pawlicki wygrał debiutancki bieg jako rezerwa, ale Leon Flint stracił pozycje po odważnym ataku Jordana Jenkinsa.

Żużel. Zawodnik Sparty najlepszy w Krsko! Jamróg obronił trofeum!

Zanim wystartowaliśmy z trzecim biegiem, Zach Cook i Scott Nicholls zostali wykluczeni. Australijczyk za dotknięcie taśmy, ale zanim sędzia ogłosił tą decyzję, zapaliło się światło z kolorem kasku noszonym przez Nichollsa. Okazało się, że maszyna Brytyjczyka odmówiła posłuszeństwa, a zgodnie z zasadami nie miał on prawa do jazdy w powtórce. Cook natomiast dotknął taśmy i za niego pojechał Piotr Pawlicki. Polak i Justin Sedgmen zaopiekowali się Norickiem Blodornem, który nie miał możliwości ataku i przyjechał na trzecim miejscu. Gospodarze prowadzili 12:6, ale strata została zmniejszona w ostatnim biegu serii. Keynan Rew wygrał start, a później dojechał do niego Emil Sajfutdinow.

Gospodarze kontrolowali przebieg spotkania, prowadząc przez moment 31:23. Wydawało się, że Witches nie podniosą się z kolan i uznają porażkę w dziurawym składzie, ale tak się nie wydarzyło. Scott Nicholls zerwał taśmę w dziesiątym biegu zawodów. Zirytowany zjechał do boksu, a jego miejsce zajął Keynan Rew. Brennan i Lampart nie mieli większych szans ze świetnie dysponowanym Australijczykiem, do którego dołączył niemiecki gość z Belle Vue.

Kamery British Speedway Network zaobserwowały ciekawą zależność. Z uwagi na to, że żużlowcy mogą korzystać z jednej opony przez całej zawody, żużlowcy wymieniali się oponą należącą do… Zastępowanego Zawodnika. W tym wypadku był to Jason Doyle. Tuż przed trzynastym biegiem, mechanicy Blodorna zmienili oponę i ten wyjechał do walki o punkty. Najwidoczniej Niemcowi to pomogło, ponieważ wygrał start i mógł liczyć na asystę Emila Sajfutdinowa. Pawlicki i Brennan byli bez większych szans, a Witches doprowadziły do remisu.

Żużel. Kolejny zawodnik cyklu Grand Prix w Anglii? Chce spróbować szkoły żużla

Wszystko zmierzało do piętnastego biegu. Lider gospodarzy – Justin Sedgmen został wybrany do walki z Tomem Brennanem, a Sajfutdinow liczył na wsparcie Blodorna. Sedgmen utrzymywał prowadzenie do trzeciego okrążenia. Na drugim łuku, Sajfutdinow znalazł miejsce i wyprzedził Australijczyka, przywożąc cenne trzy punkty. Z uwagi na to, że Norick Blodorn pokonał Toma Brennana, Witches pokonały Brummies 46:44. Rewanż zaplanowano na czwartek.

Birmingham Brummies – Ipswich Witches 44:46
Birmingham: Tom Brennan 9 (3,1,3,1,1,0), Wiktor Lampart 4 (1,1,2,0), Zach Cook 5+1 (T,1,1,1*,2), Justin Sedgmen 15+1 (2*,3,2,3,3,2), Steve Worrall Z/Z, Piotr Pawlicki 10+2 (3,3,1*,2,1*,0), Leon Flint 1+1 (0,0,1*,0)
Ipswich: Jason Doyle Z/Z, Freddy Hodder 0 (0,0,-,0), Scott Nicholls 2 (2,W,0,T,0), Norick Blodorn 12+1 (1,3,2*,3,2,1), Emil Sajfutdinow 15+1 (3,2,2,3,2*,3), Keynan Rew 13+2 (2,2*,2,-,0,-,3,3,1*), Jordan Jenkins 4+1 (1*,-,0,0,3,-)