Główny partner portalu

Fot. Jarosław Pabijan
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

W piątek rano całym żużlowym środowiskiem wstrząsnęła informacja o śmierci 28-letniego Kamila Pulczyńskiego, wychowanka Apatora Toruń. Po zakończeniu kariery Kamil pełnił rolę mechanika w teamie Fredrika Lindgrena, a w ostatnim czasie pracował również dla Jasona Doyle’a. Jego karierą żużlową od samego początku opiekował się Jan Ząbik. – Ogromna tragedia, odszedł przemiły, młody chłopak – mówi nam były żużlowiec oraz trener.

– Straszna tragedia. Trudno mi wydusić z siebie jakiekolwiek słowa. Braci Pulczyńskich znam doskonale od dziecka. Doglądałem rozwoju ich karier żużlowych. Obaj bracia byli zainteresowani startami na żużlu od najmłodszych lat. Pamiętam dwóch małych chłopców, startujących w zawodach na miniżużlu. Zapowiadali się na bardzo dobrych żużlowców. Pamiętam, że mogli zawsze liczyć na pomoc swojego ojca. Emil na początku wydawał się być nieco bardziej utalentowany, ale z czasem zrównali się poziomem. Oni zresztą zawsze rywalizowali między sobą, ale tak po bratersku, bez żadnych zgrzytów – wspomina Jan Ząbik.

– Jestem wstrząśnięty informacją o śmierci Kamila. Miał dopiero 28 lat i całe życie przed sobą. Wiem, że miał problemy z sercem, ale przyczynę poznamy dopiero za kilka dni. Zawsze mógł liczyć na swojego ojca, który również zmarł w ubiegłym roku. Ja także utrzymywałem z nimi stały kontakt, często się widywaliśmy. Czasami podpytywali mnie o różne kwestie, a ja chętnie udzielałem pomocy – kontynuuje.

Po zakończeniu kariery zawodniczej, Kamil Pulczyński nie rozstał się z czarnym sportem. Współpracował on z żużlowcami ze światowej czołówki.

– Gdy bracia zakończyli swoje kariery, każdy z nich poszedł w inną stronę. Emil rozpoczął pracę za granicą, a Kamil pozostał przy żużlu. Dobrze czuł się w tym fachu, o czym świadczy to, z kim pracował. Miał swój sposób na zarabianie pieniędzy. Uważam, że nieco przedwcześnie zdecydowali się zakończyć kariery, ale była to ich indywidualna decyzja – kończy były trener.

SEBASTIAN SIREK

5 komentarzy on Żużel. Jan Ząbik wspomina zmarłego Kamila Pulczyńskiego: Całe życie było przed nim

Skomentuj

5 komentarzy on Żużel. Jan Ząbik wspomina zmarłego Kamila Pulczyńskiego: Całe życie było przed nim

Skomentuj