Część kibiców ma pretensje o to, że pierwsza oficjalna informacja od władz klubu wypłynęła w wywiadzie, a nie za pomocą oficjalnego komunikatu. Nowe władze klubu zapewniają jednak, iż trener o rozstaniu wiedział znacznie wcześniej.
– Całokształt współpracy z Piotrem Świstem spowodował, że jeszcze poprzedni zarząd zdecydował o jej zakończeniu. Ten natłok komunikacyjny, kolejne wydarzenia, zmiany w zarządzie, pojawienie się mojej osoby, komisja licencyjna, sprawozdanie finansowe, opinia biegłego rewidenta były absolutnym priorytetem, aby to zrobić na cito. Komunikacja została w pewien sposób zaburzona, ludzie zaczęli żyć plotkami – mówi nam Łukasz Gałczyński.
– W końcu prezes Zbigniew Głuchy powiedział w wywiadzie coś, co właściwie i tak wszyscy w Gorzowie wiedzą, czyli, że współpraca nie będzie kontynuowana, a na pokładzie będzie nowy trener. Trochę po fakcie uświadomiliśmy sobie, że to pierwsza taka informacja medialna. Możemy to uznać w jakimś stopniu za niefortunne. Postaramy się ten standard komunikacyjny poprawiać. Nowy trener zostanie zaprezentowany przed okresem przygotowawczym. To wszystko będzie zaraz po Nowym Roku – dodaje nowy dyrektor ekipy ze stadionu im. Edwarda Jancarza.
O tym, czy Świst powinien pozostać trenerem w Stali mówiło się właściwie od zakończenia sezonu 2026. Powstała w tym temacie nawet petycja kibiców. Ostatecznie zdecydowano, że właściwym rozwiązaniem będzie postawienie na nowego szkoleniowca.
– Były pewne oczekiwania środowiska kibiców w zakresie zmiany. Jak to bywa, część chciała zmieniać trenera, a druga nie. Ci, którzy mówią o zmienianiu mają kilku kandydatów. To naturalne. Sport i Stal Gorzów budzą silne emocje. Jak spojrzymy na to horyzontalnie, to jest to zmiana, której wiele osób oczekiwało. Nie chciałbym, żeby to zamieszanie komunikacyjne przyćmiło nam stan faktyczny i to, że wiele osób na zmianę czekało – podkreśla nasz rozmówca.
Istotna kwestia to również forma rozstania. W mediach pojawiły się informacje, że szkoleniowiec został źle potraktowany przez klub i zabrano mu samochód służbowy, gdy przebywał na L4. Nowy dyrektor zarządzający zdementował te informacje.
Żużel. Bajerski wskazał swój najlepszy klub! Dosadne słowa – PoBandzie – Portal Sportowy
– Trener wiedział już wcześniej o tym, że współpraca zostanie zakończona. Jeszcze poprzedni zarząd to komunikował. Nie było żadnych złośliwości, nieporozumień i podobnych rzeczy. Te warunki zostały wspólnie uzgodnione, uwzględniając sytuację zdrowotną Piotr Śwista. Nikt nie lubi tracić pracy i to zawsze jest nieprzyjemna sytuacja, ale ze strony klubu i trenera przebiegła w sposób uporządkowany – kontynuuje.
– Trener zostawiał samochód służbowy w ramach rozliczenia z klubem i to wszystko odbyło się w naprawdę dobrej atmosferze, bez problemu. Nie ma złych emocji wokół tego. To normalny proces w sporcie, spółce i klubie – podsumowuje temat Łukasz Gałczyński.












Żużel. Junior Polonii w trudnej sytuacji. Zabrał głos, walczy o pełną sprawność
Żużel. Oto strój Sajfutdinowa! Tak będzie śmigał w sezonie 2026
Żużel. Duża kasa dla Motoru Lublin! Solidny zastrzyk
Żużel. Cała siła w Brady’ego Kurtza! Wielki sponsor podjął ważną decyzję
Żużel. Trener Stali zabiera głos! Paluch o Holderze, torze i startach syna (WYWIAD)
Żużel. Śląsk już się ściga! Zacięta walka na zgrupowaniu (WIDEO)