Jakie są Twoje wrażenia po minionej prezentacji Krono-Plast Włókniarza Częstochowa?
Przede wszystkim bardzo miło mi było tam się znaleźć. Było fajnie zobaczyć starych przyjaciół. Wydarzenie było duże. To wszystko mi pokazało, że zainteresowanie żużlem w Częstochowie dalej jest duże.
Brałeś udział w takich wydarzeniach wcześniej, jako zawodnik drużyny „Lwów” choćby w: 2013, 2014, 2017 i 2020 roku. Mógłbyś porównać te wydarzenia, w których uczestniczyłeś, z tym ostatnim?
W tamtym latach byłem częścią zespołu, więc to było inne przeżycie. W każdym razie w sobotę widziałem, że było również bardzo ciekawie. To mi pokazało, że żużel dalej cieszy się sporą popularnością w tym mieście.
Na ostatnią imprezę w Galerii Jurajskiej dużo ludzi przyszło m.in. ze względu na Ciebie. Musisz być bardzo szczęśliwy z tego powodu?
Tak. Miałem nadzieję, że swoją obecnością będę mógł zwiększyć zainteresowanie żużlem w mieście, jak również całą minioną prezentacją. Jeśli tylko będę mógł pomóc Włókniarzowi, zawsze to zrobię.
Nie ma żadnych wątpliwości, że jesteś legendą Włókniarza. Reprezentowałeś ten klub przez wiele lat. Często wspominasz te lata kiedy byłeś częścią „Biało-Zielonych”?
Zgadza się. Miałem 11 fantastycznych lat we Włókniarzu. Z Częstochową wciąż mam wiele wspaniałych wspomnień z tamtych czasów.
Żużel. Piotr Pawlicki mocny jak nigdy? Bryluje podczas przygotowań! – PoBandzie – Portal Sportowy

Jeśli chodzi jazdę dla Włókniarza, najbardziej chyba zapadł Ci w pamięci sezon 2003. Wracając do tamtego okresu, będąc zawodnikiem częstochowskiej drużyny zostałeś wtedy indywidualnym i drużynowym mistrzem Polski.
To były bez wątpienia fantastyczne momenty dla mnie, jak również drużyny. Oczywiście to czasy, których nigdy nie zapomnę.
Czy masz jeszcze inne wspomnienia z czasów jazdy w Częstochowie, które wspominasz równie mocno?
Było tego tak wiele, że naprawdę trudno jest wymienić jakieś jedno wyjątkowe wspomnienie. Na pewno niezapomniany był 14. bieg z udziałem moim i Sebastiana Ułamka we Wrocławiu (14 września 2003 – przyp. red.), który w sobotę widzieliśmy na „wielkim” ekranie. To było coś niezwykłego. To był bardzo ważny bieg, dzięki któremu uzyskaliśmy wtedy cenne zwycięstwo. Dla mnie ten wyścig będzie w TOP10.
Zawsze będziesz twierdził, że Włókniarz Częstochowa to dla Ciebie wyjątkowe miejsce?
Jasne, że tak. Po tylu latach spędzonych w tym klubie, Włókniarz zawsze będzie w moim sercu.
Na sezon 2026 władze klubu z Częstochowy zbudowało drużynę, która – patrząc na skład – może dawać jedynie nadzieje na utrzymanie się w PGE Ektralidze. Wielu ekspertów wskazuje tę ekipę na spadek. Jak Ty sądzisz? Co może osiągnąć Włókniarz w tym roku?
Według mojego doświadczenia zawsze jest bardzo trudno przewidzieć, kto wygra mistrzostwo, a kto spadnie z ligi w danym sezonie. To jest speedway, sport, wszystko może się zdarzyć, na przykład kontuzje i to w najmniej oczekiwanych momentach. Najważniejsze dla Włókniarza, aby być w pełni gotowym w ostatnich meczach sezonu. To w nich zwłaszcza wiele może się zdarzyć.

Pojawiały się liczne informacje, że na 2025 rok planowany był w Częstochowie turniej żużlowy, po którym miałeś ostatecznie pożegnać się z karierą żużlowca. Czy takie plany faktycznie istniały. Jeśli tak, to dlaczego te zawody się nie odbyły?
Były rozmowy na ten temat, ale w końcu nigdy do tego nie doszło.
Czego życzysz Włókniarzowi w przyszłości?
Życzę Włókniarzowi wszystkiego, co najlepsze i wielu sukcesów. Włókniarz będzie zawsze miał szczególnie miejsce w moim sercu oraz pamięci.
Jest jeszcze coś, co chciałbyś przekazać fanom z Częstochowy?
Chciałbym im powiedzieć, że są fantastyczni i dali mi wiele wspaniałych wspomnień w moim życiu.
Dziękuję bardzo za rozmowę.
Dziękuję.
Rozmawiał NORBERT GIŻYŃSKI












Żużel. Majstersztyk Sparty Wrocław? Ten ruch ma im dać złoto!
Żużel. Sajfutdinow zabrał głos po pierwszych jazdach! Będzie jeszcze szybszy?
Żużel. W ROW Rybnik szokują! Padły słowa o… finale!
Żużel. Koniec nadziei?! Unia Tarnów zwraca klucze do stadionu!
Żużel. Dla Falubazu to największy z największych! Andrzej Huszcza świętuje! (ZDJĘCIA)
Żużel. Niespodziewany joker Wybrzeża? Tor w Gdańsku mu odpowiada