fot. Monster Energy/Mateusz Wójcik
Chris Holder podczas zawodów w ojczyźnie doznał kontuzji, która wykluczyła go z dalszej jazdy. Władze Ostrovii nie martwią się o dyspozycję Australijczyka, gdyż do sezonu w Europie powinien być w pełni gotowy. Odczuwa wciąż jednak skutki kontuzji.

Sezon w Australii nie najlepiej rozpoczął się dla Indywidualnego Mistrza Świata z 2012 roku. Podczas swojego drugiego startu w Memoriale Ashleya Jonesa zaliczył groźny upadek, po którym wylądował w szpitalu. Okazało się, że Chris Holder  złamał obojczyk, trzy żebra oraz obił płuca. Tym samym wycofał się z Indywidualnych Mistrzostw Australii.

Żużel. Kilka złamań u Holdera! Ostrovia zabrała głos po wypadku

Żużel. To sekretna broń Stali i świetny transfer? „Będzie gwiazdą”

Jest on obecny jednak podczas zawodów, gdyż wspiera swojego brata Jack’a. Młodszy z braci radzi sobie rewelacyjnie i przed ostatnim turniejem ma prostą drogę do zgarnięcia tytułu. Nie przeszkadzają mu nawet wysokie temperatury w Australii. Chris Holder przekazał, że podczas rundy w Mildurze termometry wskazywał 44 stopnie Celsjusza!

Żużel. Piekło w Australii! Holder pokazał temperaturę, w takich warunkach walczą o złoto

38-latek czuje się coraz lepiej i niezagrożony jest dla niego sezon w Europie. Na motocykl na razie nie ma zamiaru wsiadać, gdyż wciąż odczuwa skutki kontuzji.

– Tak, w stu procentach planuję wrócić. Bardzo na to czekam i chcę znów wejść w rytm, wrócić na motocykl, bo właściwie dopiero co wróciłem do jazdy, pojechałem jeden wyścig i zostałem wyeliminowany. To był koniec – powiedział na antenie British Speedway Network.

Żużel. To nie koniec ruchów Unii Leszno? Szykuje się ważny kontrakt

Przypomnijmy, że w sezonie 2026 Chris Holder będzie reprezentował barwy Ostrovii, która typowana jest jako czołowy zespół Metalkas 2. Ekstraligi. Oprócz Australijczyka w kadrze drużyny z Ostrowa znajdują się takie nazwiska jak: Tai Woffinden, Frederik Jakobsen, Jakub Krawczyk, Gleb Czugunow i juniorzy z Pawłem Sitkiem i Filipem Seniukiem na czele.