Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Zwycięstwem Martina Vaculika zakończyła się czwarta runda FIM Speedway Grand Prix w Pradze. Słowak był tego dnia wyśmienicie dysponowany i tylko raz musiał oglądać plecy rywala. Drugie miejsce wywalczył sobie Fredrik Lindgren, a podium uzupełnił Bartosz Zmarzlik. W finale znalazło się jeszcze miejsce dla Dominika Kubery, lecz nie odegrał on w nim znaczącej roli.

 

Długo nie było wiadomo, czy turniej w Pradze w ogóle dojdzie do skutku. Pogoda była wręcz fatalna, a prognozy równie nieciekawe. Z tego powodu odwołano m.in. kwalifikacje. Około godziny przed startem turnieju zdecydowano się na ściągnięcie plandeki i rozpoczęcie prac torowych. Z racji tego, że prognozy na kolejne godziny nie były optymistyczne, zawody rozpoczęto 11 minut wcześniej.

Na otwarcie turnieju ze startu najlepiej wyskoczył Madsen. Woźniak dobrze rozegrał pierwszy łuk i wyszedł na drugą lokatę. Polaka próbował atakować Kvech, lecz Czech upadł na tor. Szybko się jednak zebrał i dojechał do mety. Druga odsłona to wygrana Lebiediewa, którego próbował atakować Michelsen. Holder ścigał z kolei trzeciego Milika, lecz bez powodzenia. Fricke bardzo dobrze wszedł w „buty” Jasona Doyle’a i wygrał swój inauguracyjny bieg. Kąsał go szybki Lambert, ale ten tor nie pozwalał na zbyt wiele na dystansie. Na emocje musieliśmy czekać do czwartego biegu. Świetną walkę o pierwsze miejsce stoczyli Vaculik i Zmarzlik. To Polak jednak wyszedł z niej zwycięsko. W stawce nie liczył się Woffinden, który zameldował się na mecie daleko z tyłu.

Druga seria nie przyniosła wielkich zmian. Decydował głównie start i rozegranie pierwszego łuku, a na dystansie nie działo się właściwie nic. Piąty wyścig to świetny start Vaculika, który nie pozwolił przedrzeć się po zewnętrznej Lindgrenowi. Milik dojechał do mety z dużą stratą do Madsena. Zmarzlik wykorzystał pierwsze pole i pewnie zmierzał do mety po zwycięstwo. Kubera z kolei wygrał na pierwszym okrążeniu walkę z Michelsenem i zainkasował 2 „oczka”. Woźniak, bez powodzenia, dojechał na końcu stawki. W 7. wyścigu byliśmy świadkami starcia trzech Brytyjczyków. Najlepiej z nich poradził sobie Lambert, za którym przyjechał Bewley, a Holder nie pozwolił zbliżyć się Woffindenowi. Na koniec drugiej serii zwyciężył świetnie spasowany Lebiediew, który miał już na koncie 6 „oczek”.

Zawody przeprowadzano wręcz w ekspresowym tempie. 9. bieg to świetny start Michelsena i Lamberta, lecz to Duńczyk wysforował się na prowadzenie. Brytyjczyk miał dobrą prędkość, choć nie potrafił przypuścić żadnego ataku na Michelsena. Pierwsze i czwarte pola były na tym etapie zdecydowanie najlepsze. Fricke potwierdził to i jako pierwszy znalazł się na wyjściu z pierwszego łuku. Woźniak jadący spod płotu dotrzymywał mu kroku, lecz ostatecznie musiał zadowolić się drugą pozycją. Trzeci start i trzecie zero zapisaliśmy przy nazwisku Taia Woffindena. W kolejnej odsłonie mierzyli się ze sobą dwaj niepokonani zawodnicy – Lebiediew i Zmarzlik. Najlepiej ze startu poradził sobie jednak Lindgren, startujący z drugiego pola. Zmarzlik kapitalnie rozegrał jednak pierwszy łuk i błyskawicznie wyszedł na prowadzenie. Szwed trzymał się za kołem Polaka, natomiast warunki nadal nie pozwalały na skuteczne atakowanie. W końcu byliśmy świadkami mijanki na dystansie. Od startu do mety prowadził Vaculik, a za jego plecami przez chwilę jechał Kvech. Holder szybko sobie z nim jednak poradził i miał apetyt na więcej. Na kresce był tuż za Słowakiem.

W trzynastej gonitwie dobrym startem popisał się Fricke, choć przez chwilę wydawało się, że to Holder obejmie prowadzenie. Zastępujący Doyle’a żużlowiec napędził się jednak po zewnętrznej i na wejściu w drugi łuk to on przewodził stawce. Blisko Australijczyków trzymał się Zmarzlik. Polak przypuścił ostry atak na Holdera, natomiast ten przytomnie zareagował i nie dał się wytrącić z rytmu. Polak po raz pierwszy w tym turnieju stracił więc punkty. Vaculik wyglądał na zawodnika, który trzeci raz z rzędu chciał zostać królem Pragi. Słowak świetnie wystartował i nie dał sobie wydrzeć trzech punktów. Szalał za jego plecami Lambert, ale ponownie nie dał rady nic zrobić. Aż do 15. biegu musieliśmy czekać na wygraną z trzeciego pola. Kubera świetnie wystartował i wygrał z ogromną przewagą. Bewley szalał za plecami Milika, ale Czech mądrze obierał ścieżki. Nie liczył się zupełnie bezbarwny tego dnia Huckenbeck.

Ostatnia seria przed półfinałami w końcu dostarczyła nam trochę emocji. Dobrze wystartował Lebiediew, lecz na trasie był bardzo wolny i szybko minął go Kubera. Następnie ten sam manewr powtórzył Madsen i Łotysz dojechał do mety dopiero na trzecim miejscu. W kolejnym wyścigu z pierwszego łuku na prowadzeniu wyszedł Woźniak. Tuż za jego plecami blisko czaił się jednak Lindgren. Szwed skrzętnie wykorzystał błąd Woźniaka i przedarł się na czoło stawki. Tym samym 31-latek pożegnał się z Grand Prix już na tym etapie. Był to również koniec marzeń dla Holdera, który dojechał do mety na trzecim miejscu. Vaculik potwierdził kapitalną dyspozycję. Słowak na pierwszym okrążeniu pojechał bardzo blisko bandy i objechał całą stawkę. Tym samym lider Stali Gorzów zapewnił sobie zwycięstwo w fazie zasadniczej. Zmarzlik zakończył serię pewnym zwycięstwem. Co prawda znów szalał Lambert, ale Zmarzlik nie dał mu żadnych szans na przypuszczenie ataku.

Vaculik wybierał jako pierwszy i zdecydował się na drugie pole. Lambert wziął pierwsze, Kubera startował spod płotu, a Lebiediewowi przypadło najgorsze, trzecie pole. Było bardzo nerwowo po zapaleniu się zielonego światła. Najpierw ruszył się Lambert, a następnie Vaculik i Lebiediew. To jednak Łotysz dotknął taśmy i został z wyścigu wykluczony. W powtórce Vaculik kapitalnie ze startu, lecz bardzo szybki był Kubera i nie tracił dużo do Słowaka. Nie zdołał przypuścić skutecznego ataku, lecz po raz drugi z rzędu wjechał do finału turnieju Grand Prix. Lambert tym razem zupełnie nie liczyć się w stawce. Zmarzlik, podobnie jak Vaculik, również wybrał drugie pole i również je wykorzystał. Bardzo szybko za jego plecami znalazł się jadący w żółtym kasku Lindgren i obaj pewnie zameldowali się w finale. Trzeci był Michelsen, a daleko z tyłu Fricke.

Vaculik nie wahał się przy wyborze pola i znów wziął drugi tor. Zmarzlik wybrał kask żółty, a Lindgren zdecydował się być najbliżej krawężnika. Kubera musiał się zadowolić trzecim polem, choć już wcześniej udowadniał, że potrafi z niego wygrywać. Vaculik ponownie nie dał rywalom szans na starcie i wyszedł na prowadzenie. Za jego plecami mocno się zakotłowało, a z twardej walki o drugie miejsce wyszedł Zmarzlik. Lindgren jechał trzeci, choć nie chciał na tym poprzestać. Dopiął swego i skutecznie zaatakował Zmarzlika. Polak próbował odbić pozycję, ale bezskutecznie. Dla Vaculika był to trzeci z rzędu triumf na czeskiej Markecie!

Grand Prix Czech w Pradze

1. Martin Vaculik 20 (2,3,3,3,3,3,3) – 20 punktów do klasyfikacji generalnej
2. Fredrik Lindgren 14 (0,2,2,3,3,2,2) – 18
3. Bartosz Zmarzlik 17 (3,3,3,1,3,3,1) – 16
4. Dominik Kubera 9 (1,2,0,3,3,2,0) – 14
5. Robert Lambert 11 (2,3,2,2,2,1) – 12
6. Mikkel Michelsen 9 (2,1,3,2,0,1) – 11
7. Max Fricke 13 (3,2,3,3,2,0) – 10
8. Andrzej Lebiediew 8 (3,3,1,0,1,t) – 9
9. Szymon Woźniak 7 (2,0,2,1,2) – 8
10. Leon Madsen 6 (3,1,0,0,2) – 7
11. Jack Holder 6 (0,1,2,2,1) – 6
12. Dan Bewley 5 (1,2,0,1,1) – 5
13. Vaclav Milik 4 (1,0,1,2,0) – 4
14. Jan Kvech 3 (0,1,1,0,1) – 3
15. Kai Huckenbeck 2 (1,0,1,0,0) – 2
16. Tai Woffinden 1 (0,0,0,1,0) – 1

Bieg po biegu:
1. MADSEN, Woźniak, Bewley, Kvech
2. LEBIEDIEW, Michelsen, Milik, Holder
3. FRICKE, Lambert, Kubera, Lindgren
4. ZMARZLIK, Vaculik, Huckenbeck, Woffinden
5. VACULIK, Lindgren, Madsen, Milik
6. ZMARZLIK, Kubera, Michelsen, Woźniak
7. LAMBERT, Bewley, Holder, Woffinden
8. LEBIEDIEW, Fricke, Kvech, Huckenbeck
9. MICHELSEN, Lambert, Huckenbeck, Madsen
10. FRICKE, Woźniak, Milik, Woffinden
11. ZMARZLIK, Lindgren, Lebiediew, Bewley
12. VACULIK, Holder, Kvech, Kubera
13. FRICKE, Holder, Zmarzlik, Madsen
14. VACULIK, Lambert, Woźniak, Lebiediew
15. KUBERA, Milik, Bewley, Huckenbeck
16. LINDGREN, Michelsen, Woffinden, Kvech
17. KUBERA, Madsen, Lebiediew, Woffinden
18. LINDGREN, Woźniak, Holder, Huckenbeck
19. VACULIK, Fricke, Bewley, Michelsen
20. ZMARZLIK, Lambert, Kvech, Milik
I PÓŁFINAŁ: VACULIK, Kubera, Lambert, Lebiediew
II PÓŁFINAŁ: ZMARZLIK, Lindgren, Michelsen, Fricke
FINAŁ: VACULIK, Lindgren, Zmarzlik, Kubera