Chris Harris. fot. Taylor Lanning
Chris Harris to zawodnik, którego trudno nie lubić. Pomimo wieku, na angielskich torach wciąż potrafi czarować i zachwyca swoją postawą na dystansie. Jego wypowiedzi wskazują na to, że prędko kariery kończyć nie zamierza. Co ciekawe, przed nadchodzącym sezonem czuje jeszcze większy dreszczyk emocji niż wtedy, gdy zaczynał!

Harris od 2022 roku nie ścigał się w Polsce, ale wciąż potrafi wykręcać świetne wyniki na Wyspach. W minionym sezonie liderował Glasgow Tigers w Championship i był czwartym najskuteczniejszym zawodnikiem ligi. W 2026 roku czekają go kolejne starty dla Tygrysów i Kings Lynn Stars w Premiership.

Żużel. To nie koniec ruchów Unii Leszno? Szykuje się ważny kontrakt – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Lewandowski: Chcę zostawić Toruń za sobą. O rozstaniu, Orle i planie na SGP2 (WYWIAD) – PoBandzie – Portal Sportowy

– Jestem gotowy. Nie mogę się doczekać rozpoczęcia sezonu. Wciąż pamiętam, jak pojawiłem się na swoich pierwszych zawodach w wieku 15 lat. Było to oczywiście bardzo stresujące. Teraz prawdopodobnie czuję większy dreszczyk emocji niż wtedy. Miłość do tego sportu wciąż jest we mnie, wciąż czuję głód zwycięstwa i czerpię z tego radość – mówi Chris Harris dla Speedway Stara.

43-latek jest też bardzo rodzinnym człowiekiem. Pierwsze kroki na motocyklu stawia jego syn, czym „Bomber” lubi chwalić się w mediach społecznościowych. Następca Chrisa Harrisa pojawia się też w materiałach promocyjnych drużyn, w których występuje jego tata. Brytyjczyk może liczyć na ogromne wsparcie najbliższych.

Żużel. Nowy trener ROW Rybnik zabiera głos! „Prezes Mrozek lubi zaskoczyć” (WYWIAD) – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. To sekretna broń Stali i świetny transfer? „Będzie gwiazdą” – PoBandzie – Portal Sportowy

– Wsparcie rodziny jest dla mnie bardzo ważne. To wspaniała sprawa, że mój syn Cruz tak bardzo interesuje się wyścigami. Cała rodzina jest dla mnie inspiracją. Moje dziewczynki również. Zwłasza, kiedy widzę ich miny, gdy wracam do domu z trofeum i wygrywam biegi. Oczywiście żona karci mnie, kiedy musi oglądać wyścigi z twarzą w dłoniach, zwłaszcza te w Glasgow! Widok radości i dumy na ich twarzach, kiedy oglądają, jak jeździ ich tata i mąż, motywuje mnie do dalszej pracy – dodaje Brytyjczyk.

Największym sukcesem Harrisa pozostaje słynny triumf w Grand Prix Wielkiej Brytanii 2007. Wtedy w niesamowitym stylu pognał po wygraną i zachwycił cały żużlowy świat.