Podczas pierwszego finału Metalkas 2. Ekstraligi w Bydgoszczy emocje sięgnęły zenitu. Gdy Joshua Pickering dowiedział się, że nie wyjedzie do swojego czwartego biegu, puściły mu nerwy – w boksie poleciał kask, pojawiła się lawina przekleństw, a nawet padła groźba, że nie stawi się na rewanżu.
Finał rozpoczął się znakomicie dla Abramczyk Polonii Bydgoszcz. Gospodarze po zaledwie dwóch pierwszych biegach prowadzili 10:2, a w drugiej serii dorzucili kolejne dwa podwójne zwycięstwa, zwiększając przewagę do 27:15.
Groźby, przekleństwa i rzut kaskiem
Zdecydowanie pierwsza połowa finałowego spotkania nie ułożyła się po myśli drużyny Rafała Okoniewskiego. Unia Leszno, mająca spore problemy na torze Polonii, desperacko próbowała ratować wynik różnymi roszadami. Dlatego w 13. biegu, w którym planowo miała pojechać para Zengota–Pickering, miejsce Australijczyka zajął Janusz Kołodziej. Pickering, mimo słabego występu, nie potrafił pogodzić się z decyzją sztabu, co doprowadziło do sporego spięcia ze Sławomirem Kryjomem, ówczesnym dyrektorem zarządzającym. Całą sytuację uchwyciły kamery Canal+ w serialu „Misja Awans”.
Pickering: Jadę w następnym?
Kryjom: Masz na myśli najbliższy bieg? Nie wiemy tego. Może Kołodziej, bo Ben nie wygląda słabo.
Pickering: A on może pojechać?
Kryjom: Tak. Za ciebie
Pickering: Człowieku, wyjadę z trzeciego pola. Jestem szybki. Zawsze wygrywam z trzeciego. Nie ma problemu
Pickering: Wygram ten bieg! Nie przyjadę za tydzień!
Kryjom: Co? Twój wybór
Żużel. Co z nowym kontraktem Zmarzlika w Motorze? Jest głos z klubu! – PoBandzie – Portal Sportowy
Kłótni ciąg dalszy
Na tym nie przestali, po chwili kontynuowali „rozmowę” dalej.
Kryjom: Potrzebuję punktów
Pickering: A ja je zdobędę!
Kryjom: Chcę wygrać następny bieg
Pickering: Wygram teraz k…! Nie dajesz mi nawet szansy. K… wygram!
Kryjom: Muszę użyć w trzech ostatnich biegach najlepszych zawodników
Pickering: Nie nie musisz.
Kryjom: Oczywiście, ale chcę!
Niezadowolony Australijczyk, sfrustrowany faktem, że został zastąpiony przez Kołodzieja, wściekły udał się do swojego boksu, gdzie najpierw rzucił kaskiem, a chwilę później goglami. Ostatecznie jednak decyzja sztabu szkoleniowego Fogo Unii Leszno okazała się słuszna. Kapitan Byków dowiózł niezwykle cenne trzy punkty, a Zengota minął linię mety tuż za jego plecami. Tym samym leszczynianie odrobili kolejne cztery oczka i przed biegami nominowanymi na tablicy wyników widniał rezultat 41:37.
Żużel. Doyle podjął ważną decyzję! W Krośnie się ucieszą? – PoBandzie – Portal Sportowy
Wieczorny SMS
Nie jest tajemnicą, że Unia w biegach nominowanych odrobiła straty i wywiozła z trudnego bydgoskiego toru cenny remis. Poza emocjami sięgającymi zenitu, Kryjom zapamięta ten mecz również jako jeden z tych, w których doszło do większego spięcia w jego karierze. Na szczęście wieczorem, już po spotkaniu, jak przyznał Polak, Josh wysłał do niego wiadomość z przeprosinami i obaj szybko się pogodzili.
– Spina była gruba i myślę, że chyba jedna z moich największych w parku maszyn. On jest tak ambitnym zawodnikiem, że pomimo tego, że miał: 1, 0, w, on w ogóle nie dopuszczał myśli, że nie pojedzie swojego czwartego startu. Bo on chce pomóc – skomentował ówczesny dyrektor zarządzający.
– Jeśli jest okazja i trzeba odrabiać, to tutaj już nie ma miękkiej gry. Josh zrozumiał to ok. godz. 23:00 po meczu. Wysłał mi długiego smsa, że przeprasza. Nie ma problemu. Takie rzeczy się zdarzają. To jest też część naszej roboty – podsumował Kryjom.
Żużel. Falubaz chce być jak Motor? Ważna zmiana w przygotowaniach! – PoBandzie – Portal Sportowy
Przypomnijmy, że obaj nie są już związani z leszczyńskim klubem. Unia nie zdecydowała się na przedłużenie kontraktu z Pickeringiem, który na ten moment nie ma jeszcze klubu w Polsce na sezon 2026. Z kolei niedawno, za porozumieniem stron, funkcję dyrektora zarządzającego przestał pełnić Sławomir Kryjom. Nieoficjalnie mówi się, że podjął pracę w firmie Polcopper, dobrze znanej kibicom Byków.
ZOBACZ TAKŻE:








Żużel. Niefortunny powrót na tor. Australijczyk ponownie kontuzjowany
Żużel. Obawiał się o swoją przyszłość w Polsce. Nowej drużynie ma dać finał
Żużel. Kibice mogą być spokojni. Nie ma zamiaru zmieniać klubu
Żużel. Kościecha mówi wprost! Śni mu się medal
Żużel. Ratował Unię Tarnów wiele razy. Stawia warunek! „Serce się kraje”
Żużel. Mrozek popełnił duży błąd? „Miał jakiś powód”