Mimo że wyświechtany slogan „żużel jest sportem nieprzewidywalnym” nie zawsze znajduje swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości, historie z ostatnich lat pokazują, że speedway również obfituje w niespodzianki. Najbardziej widoczne jest to w przypadku rywalizacji o awans.
Metalkas 2. Ekstraliga, sezon 2022 – Wilki Krosno
W sezonie 2022 głównym kandydatem do awansu był spadkowicz z Ekstraligi – Falubaz Zielona Góra. Motomyszy dość niespodziewanie pożegnały się z elitą i miały oczywiste aspiracje na to, aby jak najszybciej do niej wrócić. W Zielonej Górze skonstruowano naprawdę mocną jak na ten poziom rozgrywkowy ekipę. Filarami zespołu mieli być Krzysztof Buczkowski, Rohan Tungate oraz dobrze spisujący się w poprzednim sezonie Max Fricke, a dobry wpływ na drużynę miał mieć jeżdżący swój ostatni rok w karierze Piotr Protasiewicz.
Żużel. Przedpełski stęsknił się za PGE Ekstraligą! Mówi o „huśtawce” w Gorzowie
Po fazie zasadniczej Falubaz zajmował drugie miejsce za Polonią Bydgoszcz. W półfinale pokonał jednak „Gryfy” i znalazł się w dwumeczu o powrót do PGE Ekstraligi. Ich przeciwnikiem zostały Wilki Krosno, które w półfinale okazały się lepsze o zaledwie dwa oczka od Orła Łódź. Łodzianie zresztą mierzyli się w ćwierćfinale właśnie z Falubazem. Mimo porażki otrzymali promocję do „wielkiej czwórki” z pozycji tzw. lucky losera.
W Zielonej Górze nie brano pod uwagę braku awansu. W Krośnie podchodzili do tej rywalizacji z myślą o sprawieniu sensacji, ale również z pewnym spokojem oraz rozumieniem swojego położenia. Kolejny raz pierwszy mecz na własnym torze okazał się paradoksalnie handicapem. Wataha zwyciężyła 50:40 za sprawą dobrego i równego występu całej drużyny. Falubaz stanął, więc przed sporym wyzwaniem odrobienia strat. W fazie zasadniczej Motomyszy rozgromiły wprawdzie Wilki aż 59:31, jednak goście do tego meczu przystąpiły bez dwóch kluczowych żużlowców – Vaclava Milika oraz Andrzeja Lebiediewa.
Żużel. Pawełczak z gwiazdami Apatora w zespole! Kolejny kontrakt wielkiego talentu
To właśnie ci zawodnicy przypieczętowali niespodziewany awans Wilków do Ekstraligi. Czech w sześciu startach zdobył 10 punktów z bonusem, podczas gdy dorobek Łotysza w tym spotkaniu wyniósł 15 oczek. Pierwszy w historii awans Krosna do Ekstraligi stał się faktem, a Zielona Góra swoje świętowanie musiała przełożyć na kolejny rok.
Metalkas 2. Ekstraliga, sezon 2024 – ROW Rybnik
Gdy Polonia Bydgoszcz w 2020 roku wróciła na drugi szczebel rozgrywkowy, w województwie kujawsko-pomorskim znów rozpoczęło się wyczekiwanie na PGE Ekstralidze. Kolejne lata nie przynosiły jednak finałów. Ten stan rzeczy uległy zmianie w sezonie 2024. Polonia rozpoczęła fazę play off od drobnego falstartu i do starcia ze zwycięzcami fazy zasadniczej Ostrovia Ostrów podeszła z pozycji lucky losera.
Nie przeszkodziło to jednak w uzyskaniu fantastycznego wyniku, jakim było pewne pokonanie drużyny Mariusza Staszewskiego 96:84 w dwumeczu. Na ten wynik przede wszystkim wpłynęła kapitalna postawa „Gryfów” podczas spotkania domowego. To właśnie atut własnego toru stawiał Polonię w roli murowanego faworyta w rywalizacji z ROW-em Rybnik. Wynik 12-krotnych Drużynowych Mistrzów Polski był zależny głównie od skutecznego Rohana Tungate’a oraz jeżdżącego wyśmienity, najlepszy sezon w swojej ówczesnej karierze Brady’ego Kurtza.
Żużel. Falubaz zrobił idealne transfery? Ma być kluczem do medalu
Dwóch Australijczyków wspieranych przez resztę drużyny na czele z Kubą Jamrogiem w domowym meczu wypracowali sobie przewagę 10 punktów. Przed wyjazdem do Bydgoszczy nie była to jednak imponujące zaliczka, zważywszy na ostatnie wyniki Polonii na swoim torze.
ROW nie składał jednak broni. Świetne występy obu „Kangurów”, które zwieńczył wyścig 15 i fantastyczna, podręcznikowa wręcz jazda po zewnętrznej Tungate’a dały Rybnikowi nieoczekiwany awans. W tamtym spotkaniu błysnął również junior Paweł Trześniewski, autor siedmiu, niezwykle cennych punktów. Rozłożone namioty w Bydgoszczy nie gościły tego dnia osób świętujących awans Polonii.
Krajowa Liga Żużlowa, sezon 2025 – Polonia Piła
Najnowsza i chyba najbardziej niespodziewana historia w naszym zestawieniu. Absolutnym faworytem do awansu było Wybrzeże Gdańsk. Drużyna dowodzona przez Lecha Kędziorę dysponowała mocnym zespołem, na czole którego stał bardzo doświadczony Niels Kristian Iversen. Ich największym rywalem w walce o promocję do Metalkas 2. Ekstraligi zdawał się być Start Gniezno. Wybrzeże poza wyjazdowym spotkaniem ze wspomnianym Startem, wygrali wszystkie mecze w fazie zasadniczej, większość z nich bardzo wysoko. Pewnie uporali się także w półfinale z Lokomotivem Daugavpils i czekali na swojego przeciwnika w finale.
Tym dość nieoczekiwanie okazała się Polonia Piła, która wyeliminowała Start Gniezno. Kibice oraz eksperci już na tym etapie mówili o sporej niespodziance. Praktycznie nikt nie przypuszczał jednak, że to Polonia awansuje na zaplecze. Żółto-czerwono-zieloni dokonali tego w sposób spektakularny, wygrywając z Wybrzeżem oba finałowe mecze! Najbardziej imponujący był rewanż w Gdańsku, w którym pilanie zwyciężyli aż 52:38. Konsternacja licznie zgromadzonych kibiców była ogromna, nikt na trybunach nie mógł uwierzyć w to co się właśnie wydarzyło.
W sukcesie Polonii sporą rolę odegrał m.in. Wiktor Jasiński – żużlowiec, który otrzymał szansę od Piły, podczas gdy znalazł się na prawdziwym zakręcie swojej kariery. Odwdzięczył się najlepiej jak mógł, świetnie prezentując się na torze. W drugim meczu finałowym zdobył zresztą aż 12 punktów!












Żużel. Będzie starcie największych gwiazd! Stal ogłasza!
Żużel. Mają… czterech liderów? Trener mówi, czego trzeba do awansu
Żużel. Start w lidze niezagrożony. Mówi o składzie drużyny
Żużel. Duże zmiany w SEC! Więcej miejsc do wywalczenia na torze
Żużel. Stal strzela sobie w kolano? Paluch zaskoczył!
Żużel. Nad tym pracuje Holder. To da mu mistrzostwo świata?