Śmiało można powiedzieć, że w ostatnich tygodniach Stal Gorzów stanęła nad przepaścią. Przez gigantyczne zobowiązania wielką niewiadomą był start utytułowanej ekipy w kolejnym sezonie PGE Ekstraligi. Jak nieoficjalnie słyszymy, akcja ratunkowa nad Wartą ma spore szanse zakończyć się powodzeniem. Wszystko za sprawą możliwego zaangażowania sponsorów, którzy mają składać deklaracje zasypania najpilniejszej dziury finansowej.
Wieści o fatalnej kondycji klubu zaczęły wypływać tuż po drastycznych ruchach kadrowych, czyli pożegnaniu Stanisława Chomskiego oraz Szymona Woźniaka. Okazało się, że w klubowej kasie brakuje 4,5 miliona złotych, aby przede wszystkim spłacić zawodników i uzyskać licencję na sezon 2025. Zobowiązania mają być jednak większe, nawet ośmiocyfrowe.
Tuż przed terminem spłaty najpilniejszych długów zaczęto zatem desperacko szukać wyjścia z sytuacji. Na „ratownika” wyznaczono Dariusza Wróbla, który najpierw był p.o. prezesa, a potem zastąpił Waldemara Sadowskiego. Zdecydowano się na dość radykalny krok, a więc zbiórkę wśród kibiców. To miało poruszyć środowisko do działania.
Żużel. Lambert może być jeszcze lepszy? To powiedział władzom Apatora! – PoBandzie – Portal Sportowy
Choć na pierwszym spotkaniu ze sponsorami deklaracje miały wynieść w okolicach miliona złotych, to w ostatnich godzinach te możliwe wpłaty od partnerów klubu znacznie wzrosły. Dziś, tj. wtorek 29 października, Dariusz Wróbel miał usłyszeć bardzo ważne zapewnienia dotyczące wsparcia klubu od kluczowego sponsora. Potrzebne pieniądze na spłacenie mają zostać zebrane i przekazane żużlowcom. Jeśli deklaracje zostaną wypełnione, to w czwartek klub przekaże dobre wiadomości dla kibiców.
Żużel. To on będzie nowym trenerem Włókniarza? Jest odpowiedź! – PoBandzie – Portal Sportowy
Pozytywny scenariusz, w którym ebut.pl Stal zobaczymy w PGE Ekstralidze jest coraz bardziej realny. Oczywiście nie będzie to koniec problemów klubu, bo do spłacenia pozostanie pozostała część długów. Łatwe z pewnością nie będą także rozmowy z zawodnikami, których zaufanie został w tym roku bardzo mocno nadszarpnięte.
REKLAMA, +18









Przecież to i tak upadnie. 4,5 mln to nawet nie połowazadłużenia. Jeśli wystartują to w połowie sezonu znowu długi. A jeszcze należy zawodnikom wypłacić kontraktowe kwoty na przygotowanie do sezonu. To też z 4 mln. Upadłość to jedyna rozsądna decyzja. Jeśli teraz tego nie zrobią, to za rok z podwójnym przytupem.
Żużel. Dudek Wskrzeszony. Rok, w którym powrócił na tron
Żużel. Co za wynik Wilków Krosno! Doyle już ściąga tłumy?
Żużel. Przyjemski zrobił duży progres. Mówi, co poprawił w swojej jeździe
Żużel. Perfekcyjne ruchy PSŻ-u? To pierwszy krok do PGE Ekstraligi!
Żużel. Unia Tarnów walczy o licencję! Padł termin spłaty
Żużel. GKM ma asa w rękawie? Może wskoczyć do składu!