Sparta Wrocław Kibice
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Początek sezonu nie układa się po myśli Betard Sparty Wrocław. Najpierw męczarnie z NovyHotel Falubazem i ZOOleszcz GKM-em, następnie wyszarpany w końcówce remis w Częstochowa, a teraz sroga porażka w Toruniu. Oliwy do ognia dodaje zachowanie niektórych zawodników względem kibiców, którzy licznie pojawiają się na Olimpijskim, ale także wiernie towarzyszą swoim ulubieńcom na wyjazdach.

 

Po porażce w Toruniu żużlowcy jak zwykle wyszli na tor podziękować fanom za doping. Zrobili to jednak na tyle niechlujnie, że wrocławskich kibiców mocno to poirytowało. Ich zdaniem wyglądało to tak, jakby żużlowcy w ogóle nie chcieli tam w tamtym momencie być. Grupa kibicowska „Spartanie” wystosowała oświadczenie, w którym w dosadnych słowach zwróciła się do swoich zawodników.

„Nie pierwsza to porażka naszej drużyny i nie ostatnia zapewne. Tak jak poprzednie, tak i ta nie jest w stanie w najmniejszym stopniu złamać miłości do naszych barw!

Parę słów komentarza wymaga jednak zachowanie naszych zawodników oraz to co przez nas zostało powiedziane do nich na stadionie.
Niemal nigdy nie krytykowaliśmy ich za słabsze występy na torze. Nie jesteśmy ekipą która udziela rad jaki przygotować tor, jak trenować, z usług jakiego tunera korzystać czy jakie założyć przełożenie albo którymi ścieżkami poruszać się po torze. Są ludzie w klubie, w zespołach zawodników jak i sami żużlowcy, którzy na tym się znają dużo lepiej od nas. A jak ktoś chce to i w sieci znajdzie na innych stronach „mędrców”, którzy po każdym meczu wiedzą to wszystko dużo lepiej od powyższych osób.

Ale nie zaakceptujemy takiej postawy jaką zaprezentowali żużlowcy wczoraj po meczu pod naszym sektorem. Jeden przychodzi przebrany w dresiwie z telefonem przy uchu, drugi odwrócony dupą, trzeci młodzieniec niemal wyłożony na bandzie marzący tylko chyba o tym by ta banda debili w czerwonych koszulkach przestała się drzeć bo on chce spać w busie… Jak pisaliśmy wyżej, nasza miłość do klubu jest niezłomna, ale jak nas nie szanujecie to nie oczekujcie szacunku w drugą stronę. Jak nie czujecie, że macie za co nam dziękować to nie dziękujcie. Wyjdzie o wiele lepiej niż stanie pod sektorem jak za karę. My tego nie potrzebujemy w takim wydaniu, a dzieciom autografy rozdacie podczas sesji pod stadionem. Nie ma świętych krów. Nie zawsze są wyniki i jest klimat jak rok czy dwa lata temu, ale wzajemny szacunek to podstawa! My i tak bedziemy jeździć i dopingować co by się nie działo! Z Wami albo bez Was.

Sparto kocham Cię i na dobre i złe!”

CZYTAJ TAKŻE:

One Thought on Żużel. Gorąco we Wrocławiu! „Nie ma świętych krów”
    obserwator
    5 May 2024
     1:55am

    Jacy ci kibice ostatnio wrażliwi. Nic tylko wyglądać tomików poezji przez nich tworzonych. Jeśli jeszcze ktoś ma dziś, w 2024 roku złudzenia, że zawodnicy jeżdżą dla kibiców, to ja mu współczuję. Pewnie są i tacy, którzy chcą być dobrze odbierani przez gawiedź, ale uprawiają ten niebezpieczny sport dla siebie przede wszystkim. A jeśli ktoś przychodzi na zawody i dopinguje, to jest to wartość dodana.

Skomentuj

One Thought on Żużel. Gorąco we Wrocławiu! „Nie ma świętych krów”
    obserwator
    5 May 2024
     1:55am

    Jacy ci kibice ostatnio wrażliwi. Nic tylko wyglądać tomików poezji przez nich tworzonych. Jeśli jeszcze ktoś ma dziś, w 2024 roku złudzenia, że zawodnicy jeżdżą dla kibiców, to ja mu współczuję. Pewnie są i tacy, którzy chcą być dobrze odbierani przez gawiedź, ale uprawiają ten niebezpieczny sport dla siebie przede wszystkim. A jeśli ktoś przychodzi na zawody i dopinguje, to jest to wartość dodana.

Skomentuj