fot. Taylor Lanning
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Ostatnio coraz częściej pojawiają się dyskusję w środowisku żużlowym na temat tego jak ważna w sukcesie na torze jest mentalność zawodnika. Na łamach angielskiej prasy wypowiadał się o tym ostatnio promotor Kings Lynn – Peter Schroeck.

Osobiście uważam że „czysta” głowa to w tej chwili klucz do sukcesu w tym sporcie. Pamiętajmy jaka to jest presja w momencie kiedy zawodnik wie że tak naprawdę ma tylko pięć minut pracy do wykonania a przed jej wykonaniem często przebywa w napięciu mentalnym. Jeśli do tego jeszcze coś idzie nie tak w pierwszym biegu trzeba być jeszcze silniejszym aby się szybko pozbierać. Nie jest to absolutnie łatwe dla wielu zawodników. W żużlu masz tylko pięć minut w ciągu dnia pracy aby sobie udowodnić ile jesteś wart. To praca krótko dystansowa – mówi angielski promotor na łamach Lynn News.

Schroeck nie ukrywa że od czasów jego kariery podejście zawodników do uprawiania żużla zmieniło się diametralnie 

– W moich czasach papieros w parkingu był czymś normalnym. Dziś żużlowcy to sportowcy ale i atleci którzy rozumieją jak ważna jest sprawność fizyczna oraz kondycja. Coraz więcej z nich zaczyna również dostrzegać zalety pracy mentalnej nad sobą. Przy „ciśnieniu” jakie niesie ze sobą ostatnio ten sport to bardzo ważne i pozytywne. Dla mnie „dobra” głowa to obecnie  90 procent składowej sukcesu a nie piękny kombinezon czy szybki motocykl.  – podsumowuje Schroeck