Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

W środę zakończyła się saga dotycząca poszukiwania zastępstwa za Jasona Doyla. ZOOleszcz GKM Grudziądz zrealizował swój plan A i zdecydował się na wypożyczenie Michaela Jepsena Jensena z #OrzechowaOsada PSŻ-u Poznań. O wyborze Duńczyka i wyciągnięciu go z ekipy Skorpionów rozmawiamy ze Zbigniewem Fiałkowskim, członkiem rady nadzorczej grudziądzkiego klubu.

 

W przestrzeni medialnej pojawiały się przede wszystkim dwa nazwiska. Oprócz Michaela Jepsena Jensena do przenosin do Grudziądza typowano Mateja Zagara. Od początku jednak grudziądzanom bliżej było do mistrza świata juniorów z 2012 roku.

– Nie nazywałbym tych wydarzeń wyścigiem Jepsena Jensena i Zagara. To były działania przemyślane z każdej ze stron. Analizowaliśmy wszelkie za i przeciw. Chodziło o to, aby znaleźć zawodnika, który będzie gwarantował walkę sportową. Uznaliśmy, że Michael Jepsen Jensen to opcja najlepsza. Czy to dobry wybór? Odpowiedź dostaniemy na koniec sezonu – mówi nam Zbigniew Fiałkowski.

Żużel. Ceniony adwokat mówi o decyzjach i karach PGE Ekstraligi. „Byłem zdziwiony” – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Przed ZOOleszcz GKM-em jest kilka kluczowych meczów. Zawodnik zadebiutuje już w Lublinie, ale nie jest to starcie, w którym Gołębie mogą liczyć na punkty. Pierwszy z tych najważniejszych pojedynków czeka zawodnika już w 9. kolejce z NovyHotel Falubazem Zielona Góra.

– Nie ma zawodnika, który zastąpiłby Jasona Doyla i my się nie łudzimy, że ta luka zostanie całkowicie zasypana. Uważamy jednak, że w pewnym stopniu da się to zrobić i mocno wierzymy w Michaela. Po wynikach sportowych będziemy oceniać czy ten ruch się udał – komentuje członek rady nadzorczej klubu z Hallera 4.

– Nie będę mówił o konkretnej liczbie punktów, bo to nie jest koncert życzeń. To jest PGE Ekstraliga. Michael musi wiedzieć, co go czeka. Poczekajmy na dwie pierwsze spotkania. Zobaczymy, czy będzie potrzebna jakaś pomoc sprzętowa. Była burza mózgów, a teraz patrzymy na wynik sportowy – kontynuuje.

Żużel. Kończy współpracę z Lindbaeckiem! Poszło o pieniądze – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Poznaniacy długo wzbraniali się przed wypożyczeniem zawodnika. Chcieli mieć szerszy skład oraz zabezpieczenie na wypadek kontuzji. Czy zatem trudno było wyciągnąć Duńczyka z ekipy #OrzechowaOsada PSŻ-u?

– Jeżeli spotykają się ludzie, którzy się rozumieją i chcą sobie pomóc, to zawsze się dogadają. Trudno mówić czy były to łatwe, czy trudne negocjacje. Prezesi chcieli się porozumieć, zawodnik też zasygnalizował, że chciałby spróbować. Spokojnie to umówiliśmy, zobaczymy co z tego wyjdzie – podsumowuje Zbigniew Fiałkowski.