Główny partner portalu

Bartłomiej Kowalski. Foto: Radek Kalina/Stal Gorzów
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Choć tradycyjne okienko transferowe otworzy się dopiero w listopadzie, już teraz prowadzone są intensywne rozmowy kontraktowe. I to bynajmniej nie w kontekście przyszłego sezonu – choć naturalnie tego wykluczyć nie można, ale jest to niedozwolone – a dotyczące obecnych rozgrywek i wzmocnień przed fazą play-off. Na „giełdzie” wymienia się jedno nazwisko – rezerwowego Eltrox Włókniarza Częstochowa, Bartłomieja Kowalskiego, który może zarówno wspomóc zespoły w walce o medale, jak i… o pozostanie w lidze.

 

W Częstochowie od pewnego czasu odbierają telefony z zapytaniem o młodego zawodnika. Pod Jasną Górą ma bardzo silną konkurencję w postaci Jakuba Miśkowiaka i Mateusza Świdnickiego i choć znalazł się w składzie na wszystkie mecze, to wziął udział jedynie w ośmiu biegach. W nich z bonusami zdobył 10 punktów, zatem spełnia kryterium umożliwiające wypożyczenie. Bez wątpienia w swoich szeregach widziałoby kierownictwo Betard Sparty Wrocław, która dąży do upragnionego złotego medalu, ale kadrowo pasowałby też przykładowo do Stali Gorzów.

Włókniarz może jednak zdecydować się na zagrywkę „all in” i spróbować jeszcze zawalczyć o play-offy. Duże problemy z kontuzjami młodzieżowców ma Marwis.pl Falubaz Zielona Góra, a wypożyczenie Kowalskiego mogłoby im znacząco pomóc. W zielonogórskim klubie od kilku dni jest dodatkowa motywacja i wiara, że osłabioną Unię Leszno można pokonać. Jeśli zielonogórzanie wygraliby z Bykami, zapewniliby sobie utrzymanie się w lidze i jednocześnie sprawili, że Włókniarz cały czas będzie w grze o fazę play-off. Dlatego też to rozwiązanie również jest w Częstochowie poważnie brane pod uwagę.

Wrocławianie Kowalskiego zaprosili na turnieje Grand Prix, by pełnił rolę rezerwowego. To bez wątpienia duże wyróżnienie dla 19-letniego zawodnika, ale czy będzie czynnikiem decydującym przy przenosinach? Przyszłość młodzieżowca powinna się wyjaśnić lada dzień, ale raczej sezonu nie skończy w barwach Włókniarza.