Tomasz Gapiński (z lewej). fot. Mateusz Dzierwa
Tomasz Gapiński wrócił do Ostrowa w zupełnie nowej roli. Tym razem zajmie się szkoleniem młodzieży, lecz z motocyklem nie zamierza się rozstawać. Zdradził, w jakich zawodach go zobaczymy.

Popularny „Gapa” w zeszłym roku zdążył wystąpić w zaledwie trzech spotkaniach dla Polonii Piła. Niestety fatalna kontuzja przedwcześnie zakończyła jego sezon, lecz zespół sprawił olbrzymią niespodziankę i awansował do Metalkas 2. Ekstraligi.

Żużel. Jedna decyzja może zmienić wszystko! Czekają na to bardziej niż na Pedersena

Żużel. Miał stać się ich gwiazdą. W elicie wytrzymał 2 sezony

Tomasz Gapiński wrócił do Ostrovii, z którą świętował duże sukcesy. Tym razem będzie zajmował się młodzieżą, lecz podpisał również kontrakt warszawski, żeby być zabezpieczeniem w razie kontuzji. Okazuje się, że mecze ligowe to nie będzie jedyna okazja, by ponownie zobaczyć go w akcji.

– Pojadę parę sparingów, wyścigów, eliminacje do Indywidualnych Mistrzostw Polski, aby licencja była ważna na sezon 2027. Na razie mówię na spokojnie, nie ma ciśnienia. Nic nie planuję, jak będzie, tak będzie. Im więcej tych startów, to lepiej, ale priorytetem jest młodzież. Na tym się na razie skupiamy – zdradził 43-latek dla Telewizji Proart w podcaście „Kablówka 2.0”.

Żużel. Konfetti, barber i odżywki. Na to szły dotacje miejskie!

Żużel. Co z pieniędzmi za Ratajczaka? Goliński z mocną odpowiedzią!

Klub z Ostrowa wskazywany jest do jazdy o finał Metalkas 2. Ekstraligi. Nowi szkoleniowcy mają sprawić, że ich domowy tor będzie dużym handicapem dla drużyny i rywale będą mieli na nim problemy.

– Przede wszystkim priorytetem teraz będzie przygotowanie toru. Większość wie, że była wymieniana nawierzchnia, dość dużo było jej dosypanej. W przyszłym tygodniu przyjedzie też Tomasz Bajerski i musimy ten tor przygotować jak w najlepszych latach, aby był naszym mocnym handicapem, abyśmy zwyciężali u nas ze spokojem – powiedział Gapiński.