Max Fricke nie będzie miło wspominał 2. rundy tegorocznych indywidualnych mistrzostw Australii. Lider Bayersystem GKM-u Grudziądz rozpoczął zmagania od upadku, a potem przez ból kostki musiał wycofać się z turnieju. Po turnieju postanowił jednak zabrać głos i uspokoić kibiców.
28-latek może mówić o trudnym wejściu w zmagania w krajowym czempionacie. W pierwszej rundzie w Gillman nie zdołał zakwalifikować się do finału. Mildura również nie była dla niego szczęśliwa. Już w pierwszym starcie upadł na tor. Potem wyjechał pod taśmę jeszcze raz, dojechał do mety na trzeciej pozycji, ale był to jego ostatni występ. Jak poinformował Ian Brannan na antenie British Speedway Network zawodnik wycofał się z uwagi na ból kostki.
Żużel. Co za show Kurtza! Znów nie dał szans! (RELACJA) – PoBandzie – Portal Sportowy
Kolejne wieści z teamu zawodnika są już jednak bardziej optymistyczne. – Dzisiejsza runda w Mildurze nie poszła zgodnie z planem. Po kraksie w pierwszym wyścigu musiałem wycofać się z dalszej rywalizacji na tym trudnym i wymagającym torze. Nic mi nie jest. Dzięki za wsparcie! – przekazał zawodnik w swoich mediach społecznościowych.
Bardzo możliwe więc, że zawodnika zobaczymy w kolejnych rundach. Jego sytuacja w mistrzostwach jest jednak bardzo trudna. Do podium traci w tym momencie aż 16 punktów. Na czele jest natomiast będący w fantastycznej formie Brady Kurtz, który w dwóch pierwszych rundach stracił zaledwie punkt.








Żużel. Baron zdradza przełomowy moment. Wtedy uwierzył, że Apator może zgarnąć złoto!
Żużel. Dzika karta dla Woffindena była słuszna? Znany dziennikarz broni tego wyboru!
Żużel. Polonia z kolejnym ruchem! Jest duże wzmocnienie!
Żużel. Stal Gorzów z wielkim napływem sponsorów?! „500 firm”
Żużel. Rozgrywający Artiom i Zmarzlik w tańcu z gwiazdami
Żużel. Mrozek trafi z wyborem trenera? „To nie jest głupi pomysł!”