Przed sezonem 2026 PGE Ekstraliga ma trzech głównych faworytów. Nie brakuje jednak drużyn, które pragną zaskoczyć i wypchnąć wyżej notowanych przeciwników ze strefy medalowej. Szkoleniowiec Betard Sparty Wrocław wprost mówi, że żaden z zespołów nie ma zarezerwowanego miejsca w play-off.

Pierwszy mecz sezonu 2026 będzie wyjątkowy dla Piotra Protasiewicza. Wraz z Betard Spartą Wrocław podejmie Stelmet Falubaz Zielona Góra, z którym niedawno zakończył współpracę. Dobrze zdaje sobie sprawę z tego, że poziom rozgrywek będzie w przyszłym roku wyrównany, dlatego niezbędny jest dobry początek.

– Dla mnie nie ma złego czy dobrego kalendarza. Mamy osiem drużyn i z każdą z nich trzeba pojechać. Nie mam swojej wizji i nie będę tutaj wybiegał przed szereg, bo od tego są górnolotni eksperci, którzy wypisują dziwne rzeczy. Kalendarz jest jaki jest, a głównym celem jeśli chodzi o mój zespół jest to, by moja drużyna była w pełni zdrowa, a to czy pojedziemy z Gorzowem czy Zieloną Górą to nie stanowi dla mnie wielkiej różnicy. Przyszły rok będzie trudnym sezonem dla klubu, bo jest wiele bardzo dobrych drużyn i nie zapowiada się wyścig dwóch prędkości, ponieważ mamy sześć bardzo równych ekip, spośród których każda może być w fazie play-off, a miejsc jest tylko cztery – przyznał w rozmowie ze speedwayekstraliga.pl.

Żużel. Ma być liderem, będzie wtopą? „Nie chce mi się wierzyć”

Żużel. Dobrucki mówi, co przesądziło o wyborze Unii! Chce wprowadzić konkretne zmiany! (WYWIAD)

Głównymi faworytami PGE Ekstraligi będą zespoły z Torunia, Lublina i Wrocławia. Piotr Protasiewicz wie jednak, że nie ma miejsca na pomyłki, gdyż pozostałe zespoły są w stanie sprawić niespodziankę, dlatego pragnie zbierać punkty od początku sezonu.

– Rozpoczęcie sezonu będzie bardzo ważne i trzeba będzie konsekwentnie zbierać punkty, by w tej fazie play-off się znaleźć, a tam wszystko zacznie się od nowa. Nie jest tak, że Betard Sparta Wrocław czy przykładowo Orlen Oil Motor Lublin albo Pres Toruń ma z góry przydzielone miejsce w rundzie finałowej – mówi szkoleniowiec klubu z Wrocławia.

Żużel. Chcą szybko zapomnieć o nieudanym sezonie. Cel jest prosty

Wrocławianie mają już niemal gotowy plan sparingów. Dobierając rywali nie myśleli jednak o dopasowaniu pod rywali w pierwszych kolejkach ligowych.

– Jeśli chodzi o sparingi to mamy wstępne ustalenia, ale nie chciałbym mówić o szczegółach, ponieważ nie wszystkie są potwierdzone. Nie sugerujemy się tym, gdzie będziemy jeździć w pierwszych kolejkach, bo w naszym zespole mamy samych zawodowców, którzy mają dobrze rozpracowane tory w PGE Ekstralidze. Trudno jest wycelować w to, by w przygotowaniach dopasować sobie rywali czy tory pod pierwsze mecze wyjazdowe i na pewno nie będę się tym sugerował – powiedział Piotr Protasiewicz.