Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Wiele emocji dostarczyły kibicom derby województwa kujawsko-pomorskiego. Ostatecznie górą po fenomenalnej końcówce byli gospodarze z Grudziądza. Po zawodach swoimi spostrzeżeniami podzielili się Piotr Baron i Wiktor Lampart.

 

Torunianie do połowy zawodów kontrolowali przebieg spotkania i prowadzili siedmioma punktami. Wydawało się, że tylko kataklizm może odebrać im 2 punkty, jednak od dziesiątej gonitwy Grudziądzanie ruszyli do odrabiania strat. Końcowo to zawodnicy GKM-u wyszli zwycięsko i w dobrych nastrojach wracali do domów. O tej porażce wypowiedział się trener Aniołów.

– Popełniliśmy błędy, za które zapłaciliśmy. Za nami zacięte spotkanie, które początkowo należało do nas, ale grudziądzanie lepiej spasowali się z torem w drugiej części spotkania – powiedział menedżer KS Apatora Toruń, Piotr Baron

Żużel. Derby dla GKM-u! Gołębie robią ogromny krok w stronę play-offów! (RELACJA)

Żużel. Kibice powinni przeprosić Doyle’a? Tarasienko apeluje!

Menadżer Aniołów powiedział po meczu, że problemem mogły być… zbyt dobre ustawienia na początku meczu. Widoczne były przegrane starty przez zespół gości co znacznie utrudniło im zdobywanie punktów w ostatnich biegach.

– Możliwe, że mieliśmy na początku zbyt dobre ustawienia i przez to ciężko było nam się później przestawić. Chłopacy przestawiali, ale jak widać nie w tą stronę. Zaczęliśmy przegrywać starty i spotkanie nam niestety odjechało – stwierdził Piotr Baron

Żużel. Lindgren wraca do Wielkiej Brytanii! Wyrzuci Pawlickiego?

Bardzo dobrze przez większość zawodów wyglądał Wiktor Lampart. Dwudziestotrzyletni zawodnik Apatora po trzech biegach miał płatny komplet punktów, ale jego ostatni start sprawił, że Piotr Baron nie postawił na niego w biegach nominowanych. Wychowanek Stali Rzeszów powiedział co nie zagrało w 13 gonitwie.

– Ze startów szło nam gorzej, a ja też miałem prawie 5 biegów przerwy. Miałem czwarte pole w moim ostatnim biegu i ciężko było z niego cokolwiek zrobić. Grudziądz był po prostu lepiej dopasowany w końcówce – stwierdził Wiktor Lampart