Znamy już terminarz PGE Ekstraligi na sezon 2026. Falubaz ponownie już na starcie rozgrywek zmierzy się z kandydatami do złota. W Zielonej Górze jednak nikogo się nie boją!
Podobnie sytuacja wyglądała w sezonie 2025, kiedy to „MotoMyszy” rozpoczęły zmagania na własnym torze z Motorem Lublin. Tamto spotkanie przegrali aż 31:59, a okazja do rehabilitacji, która miała nadejść za tydzień również nie była wymarzona. Zielonogórzanie udali się do Wrocławia na starcie z tamtejszym Spartą, gdzie także wysoko polegli (30:60). Żużlowy rok 2026 rozpoczną tym razem (tak samo jak sezon 2024) właśnie na Stadionie Olimpijskim.
– Rozmawiamy o sporcie motorowym, więc logiczne jest, że łatwiej napędzać się po płaskim, a już najlepiej z góry niż pod nią. Kluczowy będzie klimat wokół klubu. Jestem zwolennikiem nastawienia, w którym myślimy o jednym konkretnym meczu, który jest przed nami. Każde spotkanie to jest osobny rozdział i tak sportowcy do tego podchodzą. W przypadku meczu we Wrocławiu trzeba sobie to zwizualizować w jeden sposób – jedziemy finał i z takim nastawieniem trzeba tam się udać. – uznał nasz rozmówca, Jacek Frątczak.
Żużel. Lider Polonii pod wrażeniem! „To dopiero początek pozytywów”
Żużel. Miśkowiak mówi o powrocie do Włókniarza. „Papier nie jeździ!” (WYWIAD)
Były menedżer „MotoMyszy” zauważył, że nie można z góry nastawiać się na porażkę, ponieważ to w przypadku takiej drużyny, jak Falubaz jest niedopuszczalne.
– Uważam, że błędem byłoby narzekanie na terminarz i zakładanie, że we Wrocławiu będzie ciężko o punkty. Oczywiście Sparta jest faworytem tego spotkania, ale Falubaz pojedzie tam wygrać i w mojej ocenie wcale nie jest bez szans. Mentalnie w żużlu zdecydowanie lepiej jest rozpoczynać sezon na wyjeździe niż u siebie. Za dużo czynników, na które nie mamy wpływu powodują pewną dezorientację dla gospodarza. Mówiąc w terminologii bokserskiej można kogoś złapać lewym prostym na wykroku. – porównał Frątczak.
Żużel. Starcie faworytów na początek! Oto terminarz Metalkas 2. Ekstraligi
Zielona Góra przegrała poprzedni sezon głównie meczem na własnym torze z GKM-em Grudziądz. Wygrana „Gołębi” sprawiła, że byliby oni na pole position w kwestii punktu bonusowego w rywalizacji i ostatecznie to oni zdobyli „na Falubazie” pięć punktów. Grudziądzanie awansowali do play-offów, a teraz zmierzą się z nimi już w drugiej kolejce.
– To będzie absolutnie kluczowe starcie. Nie można pozwolić sobie na błąd. W moim odczuciu to właśnie Grudziądz będzie walczył z Falubazem o fazę play-off, „Gołębie” również solidnie się wzmocniły. Nie można sobie pozwolić, żeby ten mecz przegrać, a ponadto w przypadku wygranej należy zapewnić sobie sporą przewagę przed rewanżem. Oczywiście to będzie początek sezonu, więc będąc konsekwentnym wiemy z czym to się wiąże. W Zielonej Górze dużo się pozmieniało, ale na pierwszy mecz domowy sporo rzeczy musi zagrać, ponieważ strata punktów w spotkaniu z GKM-em jest niedopuszczalna. – stwierdził były menedżer.









Żużel. Nicki Pedersen jak… Cristiano Ronaldo?! Wymowny wpis Speedway Kraków!
Żużel. Wielka rewolucja na stadionie Unii Leszno? Jest plan, będzie… dach?
Żużel. Polonia Piła chce kolejnej sensacji! Lider mówi o ucieraniu nosa! (WYWIAD)
Żużel. Włókniarz wybrał kapitana! Postawili na „młodego”!
Żużel. Wyprzedzili wszystkich! Zorganizują pierwsze zawody w Polsce!
Żużel. Motocykl żużlowy… wolny dla Zmarzlika? Mistrz zaskakuje!