Klub ebut.pl Stali Gorzów otrzymał licencję nadzorowaną na kolejny sezon rozgrywek PGE Ekstraligi. Pomimo problemów finansowych ekipy z lubuskiego Zespół ds. Licencji postanowił zaakceptować ich plan naprawczy. Wiele osób miało w związku z tym wątpliwości, czy ta decyzja jest sprawiedliwa. O opinię poprosiliśmy byłą prezes Stali Rzeszów – Martę Półtorak.
Przypomnijmy, że kluczowa dla przyszłości Stali będzie decyzja radnych podczas piątkowej sesji Rady Miasta. Podejmą oni bowiem decyzję dotyczącą finansowania klubu.
– Stal Gorzów spłaciła swoje zobowiązania licencyjne. A pozostałe zamieściła w programie naprawczym. I jeśli Radni z Gorzowa pochylą się nad nim z dobrą wolą to Stal będzie miała najgorsze za sobą. A jeśli nie, to Prezes Wróbel nie będzie miał wyjścia innego niż upadłość – napisał Wojciech Stępniewski, szef PGE Ekstraligi, na portalu X.
Żużel. Stal jeszcze nie może się cieszyć?! Szef Ekstraligi zabiera głos!
Żużel. Polonia bez licencji! Prezes mówi, co dalej
Nie wszyscy jednak popierają tę decyzję. Wiele osób uważa, że w takiej sytuacji, gorzowianie nie powinni otrzymać licencji, ponieważ jest to niesprawiedliwe względem innych zespołów. Była prezes Stali Rzeszów, Marta Półtorak, przekonuje, że w sytuacji, gdy ekipa z lubuskiego będzie w stanie uporać się z zaległościami, to nie ma przeciwwskazań, aby otrzymała możliwość startu w kolejnym sezonie. Zwraca jednak uwagę, że Ekstraliga powinna wszystkiego dopilnować.
– Jeśli Stal ma plan naprawczy, który jest możliwy do zrealizowania, to uważam, że dobrze, iż przyznano klubowi licencję. Gorzej jeśli jest to taki plan, który nie pozwoli im wyjść z tego zadłużenia. Wtedy wszyscy będą mieli problemy, bo może się okazać gdzieś na początku sezonu, że nie będzie jednej drużyny, co byłoby chyba gorszym rozwiązaniem niż gdyby taką decyzję podjęto teraz. Ufam jednak, że tym razem Ekstraliga nie zaniedbała swoich obowiązków, bo uważam, iż wcześniej to było zaniedbanie. Ten dług nie urósł do takich rozmiarów w przeciągu tygodnia. Istnieją przecież audyty i należało wcześniej podejmować działania, aby pomóc klubowi – stwierdziła była działacz.
Komisja ds. Licencji zadecydowała także, że w tym momencie możliwości startów w przyszłym sezonie nie otrzymały kluby Kolejarza Opole i Polonii Piła. Wszystko z powodu tego, iż priorytetowo w procesie licencyjnym traktuje się niespłacone zaległości względem zawodników. Niedawno w rozmowie z nami obecny prezes Stali Rzeszów, Michał Drymajło, przyznał, że dziwi go, iż reszta zobowiązań jest traktowana łagodniej. Marta Półtorak twierdzi, że w kontekście przyznawania licencji kluczowe muszą być przejrzyste i sprawiedliwe reguły.
– Myślę, że przede wszystkim przepisy powinny być czytelne. Każdy powinien wiedzieć, jakie warunki w procesie licencyjnym należy spełnić. Jeżeli cokolwiek byłoby robione uznaniowo, to budziłoby to moje wątpliwości – zakończyła była prezes.








Żużel. Niefortunny powrót na tor. Australijczyk ponownie kontuzjowany
Żużel. Obawiał się o swoją przyszłość w Polsce. Nowej drużynie ma dać finał
Żużel. Kibice mogą być spokojni. Nie ma zamiaru zmieniać klubu
Żużel. Kościecha mówi wprost! Śni mu się medal
Żużel. Ratował Unię Tarnów wiele razy. Stawia warunek! „Serce się kraje”
Żużel. Mrozek popełnił duży błąd? „Miał jakiś powód”