Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

51. urodziny obchodzi dziś ulubieniec kibiców z Polski i całego żużlowego świata. Mowa oczywiście o Magnusie Zetterstroemie. W swojej karierze Szwed występował w wielu polskich klubach, ale najbardziej kojarzony jest ze startów w Gdańsku i Gorzowie.

 

Zawodnik pochodzący z Eskilstuny rozpoczął przygodę ze startami w Polsce bardzo późno. Najpierw, w wieku 28 lat, został zawodnikiem ekipy z Lublina. Potem na jego drodze pojawiły się także Rybnik, Gorzów, Grudziądz, Gniezno, Gdańsk i Łódź.

Żużlowiec jest bardzo dobrze wspominany w ekipie ze stadionu im. Edwarda Jancarza. Szwed był bowiem istotnym zawodnikiem podczas walki o awans do PGE Ekstraligi. W 2007 roku wykręcił średnią 2,213 punktu na bieg i wraz z Jesperem Monbergiem i Matejem Ferjanem poprowadził Stalowców do Ekstraligi. Dzisiejszy solenizant okazał się potem specjalistą od awansów. Z Wybrzeżem Gdańsk wchodził bowiem do wyższej ligi aż trzykrotnie. W 2008 i w 2011 roku przyczynił się do awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej, a w 2015 z drugiej do pierwszej ligi. We wszystkich spotkaniach zdobył dla gdańszczan aż 874 punkty.

Szwed miał także dłuższy epizod w cyklu Grand Prix. W 2009 roku zdołał wygrać turniej Grand Prix Challenge w Coventry i w sezonie 2010 pełnił rolę stałego uczestnika cyklu. W jedenastu turniejach zgromadził on 74 punkty i zajął 13. miejsce. Najlepiej poszedł mu turniej w Pradze, w którym awansował do finału, ale w kluczowym wyścigu przyjechał do mety za Tomaszem Gollobem, Nickim Pedersenem i Jarosławem Hampelem.

Zetterstroem zakończył swoją przygodę z żużlem po sezonie 2016. Barwny żużlowiec, który późno rozpoczął swoją karierę, a osiągnął w niej wiele sukcesów, był bardzo lubiany przez kibiców. Z okazji 51. urodzin w imieniu całej redakcji składamy Magnusowi najserdeczniejsze życzenia. Bez wątpienia jest to zawodnik, który na zawsze pozostanie w pamięci wielbicieli czarnego sportu.