Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Podczas okienka transferowego władze eWinner Apatora Toruń mocno się napracowały, aby ich ekipa wróciła do czołówki PGE Ekstraligi. Zespół z Motoareny wzmocnił się Patrykiem Dudkiem oraz Emilem Sajfutdinowem i błyskawicznie stał się jednym z głównych kandydatów do medalu. Zaraz po ogłoszeniu składu można jednak było natrafić na część głosów wskazujących na to, że na atmosferę w drużynie niekoniecznie dobrze może wpływać tak duża liczba gwiazd. O atmosferę w szeregach torunian spokojny jest natomiast Grzegorz Dzikowski.

 

– Ja akurat o to się nie obawiam. Owszem, zebrano tu dużo gwiazd, ale takich, które spokojnie można pogodzić. Z tego co znam tych żużlowców, to oni potrafią jeździć dla drużyny i raczej szybko się zgrają. Cięć w tej drużynie się nie spodziewam. To jest bardzo dobrze dobrany skład pod względem charakterologicznym – mówi nam Grzegorz Dzikowski

W ekipie z Grodu Kopernika znajduje się teraz czterech stałych uczestników Grand Prix oraz pierwszy rezerwowy. Poza wspomnianymi Polakiem i Rosjaninem w seniorskim zestawieniu szkoleniowiec Apatora będzie miał do dyspozycji Pawła Przedpełskiego, Roberta Lamberta i Jacka Holdera.

– Toruń zrobił świetne zakupy i stworzył naprawdę bardzo mocną drużynę. Patryk Dudek i Emil Sajfutdinow to zawodnicy z czołówki, a ściągnięcie ich za jednym razem robi duże wrażenie. Kwestia jest teraz taka, że trzeba do nich dołożyć młodzieżowców. Nie raz już przekonywaliśmy się, że ci juniorzy potrafią decydować o wynikach meczów czy nawet sezonów – ocenia były żużlowiec i szkoleniowiec.

Torunianom bardzo zależy więc na tym, aby w przyszłorocznych rozgrywkach dysponować mocniejszą formacją juniorską. Stąd między innymi ściągnięcie kolejnego kandydata do składu – Denisa Zielińskiego. W sezonie 2021 punktów młodzieżowców wyraźnie brakowało. O ile 16-letni Krzysztof Lewandowski wypełnił swoje zadanie, o tyle od Karola Żupińskiego całe toruńskie środowisko liczyło na więcej.

– Gdy spojrzymy na te czołowe drużyny, to w formacjach seniorskich mają dość zbliżoną siłę uderzeniową, więc ci juniorzy w kolejnym roku ponownie mogą odgrywać kluczową rolę. Jeśli młodzi zawodnicy będą punktowo pomagać seniorom, to Toruń może być naprawdę mocny – kontynuuje nasz rozmówca.

W opinii naszego eksperta, toruńscy działacze podejmują bardzo mądre decyzje w ostatnich latach. Zespół szybko odbudował się po spadku z PGE Ekstraligi w 2020 roku i wiele wskazuje na to, że niebawem ponownie znajdzie się w gronie najlepszych ekip w Polsce.