Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Teamy żużlowe tworzone są przez zawodnika oraz mechaników. O „kulisach” ich współpracy niewiele wiadomości trafia do mediów, choć tajemnicą poliszynela jest, że niekiedy tarć nie brakuje. Wczoraj były mechanik m.in. Rasmusa Jensena, Casper Jepsen, opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym ujawnił, iż Antonio Lindbaeck jest mu winny około 50 tysięcy koron. O tym, co skłoniło go do opublikowania wpisu w poniższej rozmowie.

Casper, powiedz, od kiedy pracowałeś dla Antonio Lindbaecka?

Współpracę z nim rozpocząłem w marcu tego roku.

Przed jej rozpoczęciem nie zasięgałeś języka w środowisku czy przystąpienie do teamu Szweda nie niesie ze sobą choćby ryzyka finansowego?

Powiem Ci, że nie. Nie pytałem, nie sondowałem. Generalnie ufam ludziom i wierzę, że nikt na starcie nie chce Cię oszukać. Niestety ten przypadek był, jak się okazuje, inny. Pierwsze problemy z płatnościami zaczęły się dosyć szybko. Widzisz całą korespondencję na skanach. Już przy pierwszej płatności był problem. Dostałem połowę za pierwszy miesiąc. Za drugi wcale. Na ten moment kwota jaka jest mi należna od niego to w przeliczeniu dokładnie 6356 euro (ponad 27 tysięcy złotych – dop.red.). Na początku współpracy sam Antonio powiedział, że mam wystawiać mu fakturę 19 dnia każdego miesiąca. Co z tego, jeśli nie mają zamiaru jej regulować, a ja też ponosiłem dodatkowe wydatki na hotele, wysyłki silników czy inne rzeczy. Sytuacja zrobiła się na tyle nieprzyjemna, iż postanowiłem przerwać współpracę, a temat opisać w swoich mediach społecznościowych.

Właśnie. Co chciałeś osiągnąć swoim wpisem w mediach społecznościowych? Nie sądzę, aby pomogło to w szybkiej zapłacie…

Może tak być. Unikam „prania brudów” publicznie, ale tym razem to zaszło za daleko. Chciałem, aby było jasne jak mnie potraktował, a po drugie, nie chcę, aby ktokolwiek miał w przyszłości taki problem jak ja teraz. Czuję się oszukany i, brutalnie mówiąc, olany nie powiem publicznie czym przez Antonio. Jest to bolesne i zabiera wiarę w drugiego człowieka, bo ja w swojej pracy byłem dla niego oddany i wykonywałem ją angażując się jak najlepiej potrafię.

 

Żużel. Zdunek mówi o torze i postawie medalistów GP. „Mieliśmy być w czubie” – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Żużel. GKM komentuje transfer Jepsena Jensena. „Mocno w wierzymy w Michaela” – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Z tego co mi wiadomo, sprawami przepływu faktur i płatnościami zajmuje się u Antonio jego ojciec Ola, który w mojej ocenie twardo stąpa po ziemi…

To ja Ci powiem tylko tyle w tej sprawie, że nie kto inny jak Ola był pierwszą osobą z jego teamu, która mnie zablokowała. Potem uczyniła to reszta teamu z Antonio na czele. Jak poprosiłem go o uregulowanie należności za pierwszy miesiąc pracy, bo potrzebowałem pieniędzy, Ola odpisał: „Ok, płacę dwa tysiące, a potem zobaczymy”. Nie wymyślam, popatrz na skany. Z tego co się orientuję, to nie pierwsza „dziwna” sytuacja jeśli chodzi o funkcjonowanie jego teamu. Powiem tak. Na początku każdy ma niejako czystą kartę. Nie będę tematu rozwijał, bo nie wiem co z rzeczy, które są przekazywane na jego temat są prawdą, a które nie. W środowisku żużlowym jest wiele plotek. Ja na to, co mówię udostępniłem Ci dowody. Antonio generalnie jest miłym człowiekiem, lubiłem z nim pracować i nie spodziewałem się, że tak mnie „załatwią”.

Co dalej?

Jeśli mój wpis i rozmowa z Tobą nie przyniesie efektu, to skieruję sprawę do sądu i dla dobra innych pokażę choćby całą korespondencję. Będzie widać dokładnie jak traktują tych, którzy zdecydowali się im pomóc i jednocześnie dla nich pracować. Pomagasz, a na końcu nie płacą i zrywają kompletne kontakt jakbyś był śmieciem…

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję również.

Już po wczorajszej rozmowie Antonio Lindbaeck udostępnił swoje stanowisko w sprawie, twierdząc, że panowie się porozumieli i ma to na piśmie. Szwed wspomniał również o tym, że w tym momencie nie ma już żadnych długów wobec mechanika. Zapytaliśmy Caspera Jepsena o to, czy chce, aby rozmowa została opublikowana. Duński mechanik nie wycofał się z publikacji.

Treść oświadczenia Antonio Lindbaecka:

„Casper odszedł z Lindbäck Racing.

Mój mechanik Casper Jepsen popłynął promem do Gdańska w piątek 31 maja z motocyklami i sprzętem na mecz w Gnieźnie. Tam miał mnie odebrać z lotniska. Umówiliśmy się na płatność za maj 31 maja. Ze względu na opóźnienia w płatnościach ze strony klubów, miał poczekać do poniedziałku 3 czerwca.

Casper zerwał się i wręczył mi kluczyki do samochodu. Zacząłem się martwić, ponieważ trudno jest znaleźć mechanika z kilkugodzinnym wyprzedzeniem. Problem został rozwiązany, gdy na miejscu otrzymałem pomoc z klubu. Zawody poszły OK, ale z nowym mechanikiem nie pracowało się optymalnie.

W porze lunchu w środę, 5 czerwca, Lindbäck Racing i Casper uzgodnili, jak powinna wyglądać końcowa płatność Caspera. Porozumienie zostało potwierdzone na piśmie. Casper otrzyma wynagrodzenie za maj pomniejszone o koszty, które spowodował, gdy odszedł w gniewie. Po tym porozumieniu wynagrodzenie zostało wypłacone, a Lindbäck Racing nie ma teraz żadnych długów wobec Caspera.

// Antonio”