Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Sobotni wieczór był prawdziwym świętem żużla. Na wypełnionym po brzegi PGE Narodowym kibice byli świadkami wielkiego ścigania. Biało-Czerwoni nie zdołali odczarować Narodowego, choć bliski był tego Bartosz Zmarzlik. Polak w finale musiał uznać jednak wyższość fenomenalnego tego dnia Doyle’a, który tylko raz oglądał plecy rywala. Na podium stanął również Robert Lambert.

 

Turniej w Warszawawie rozpoczął się dosyć pechowo. Zabrakło miejsca dla Lebiediewa, który zaliczył uślizg. Łotysz wyszedł jednak z tego bez szwanku, choć w powtórce nie odegrał znaczącej roli. Inauguracyjny bieg padł łupem Jasona Doyle’a, który z czwartej pozycji przedostał się na czoło stawki. Czwarte, najlepsze na początku pole wykorzystali Lambert oraz Zmarzlik, którzy pewnie wygrali kolejne odsłony. Na koniec serii kapitalnie zaprezentował się Szymon Woźniak. 31-latek najpierw wygrał bratobójczy pojedynek o dwa punkty z Kuberą, a następnie we wspaniałym stylu ograł na dystansie Bewleya i wywalczył trzy punkty.

Przed startem 5. gonitwy dnia doszło do niespotykanej sytuacji. Leon Madsen… pomylił kolory kasku i gdy się zorientował, zabrakło mu czasu by stawić się w czasie pod taśmą w odpowiednim nakryciu głowy. Pojechał za niego Bartłomiej Kowalski, który w tej gonitwie tylko przyglądał się temu, co dzieje się z przodu. Woffinden wykorzystał czwarte pole i pewnie wygrał. Bewley i Lebiediew jechali w kontakcie, lecz to Brytyjczyk okazał się na mecie lepszy. Pierwsze zwycięstwo w cyklu Grand Prix wywalczył Jan Kvech. Czech świetnie wyskoczył ze startu i nie dał się później dogonić. Siódma gonitwa to dobry start Holdera, którego po pierwszym okrążeniu wyprzedził rozpędzony Doyle. Lidera cyklu na samej mecie wyprzedził jeszcze Michelsen, a Kubera nie liczył się w stawce. Drugą serię zwycięstwem zamknął Vaculik, któremu absolutnie nie zaprzątała głowy sytuacja sprzed kilku godzin, w której uczestniczył w wypadku samochodowym.

Jack Holder powetował sobie niepowodzenie w biegu siódmym pewnym zwycięstwem z czwartego, nadal najkorzystniejszego pola na początek trzeciej serii. To samo chciał zrobić Huckenbeck, lecz Zmarzlik okazał się sprytniejszy i objął prowadzenie. Zarówno Niemiec, jak i Madsen, toczyli wspaniałą walkę o trzy punkty. Huckenbeck był blisko minięcia Polaka, lecz ten nie zostawił miejsca pod bandą i zwyciężył. 11. bieg to popis w wykonaniu Doyle’a. Australijczyk wyraźnie przegrał start, lecz przytomnie od razu wszedł w krawężnik i wysforował się na prowadzenie. Jadący szerzej Lindgren nabrał jednak prędkości i minął mistrza świata z 2017 roku. Doyle chciał odbić pozycję, natomiast z pojedynku zwycięsko wyszedł Szwed. Bewley świetnie wystartował z pierwszego pola i bez problemu wygrał 12. wyścig. Vaculik dojechał do mety drugi, a na dystansie Michelsen poradził sobie z Cierniakiem, dla którego było to trzecie z rzędu zero.

13. wyścig to pech Lindgrena, który zdefektował na starcie. Z wielką przewagą zwyciężył Michelsen, a Zmarzlik nie był w stanie przypuścić skutecznego ataku na Andrzeja Lebiediewa. Doyle i Holder pewnie wygrali kolejne gonitwy. 16. wyścig to przebudzenie Kubery, który prowadził, lecz Vaculik przeszedł do ofensywy i zdołał minąć Polaka. Chrapkę na dwa oczka miał również Kvech, natomiast „Domin” ostatecznie utrzymał drugą lokatę.

Przebudził się Kubera, przebudził się także Cierniak. Zawodnik Motoru wykorzystał czwarte pole i z każdym okrążeniem powiększał przewagę. Bardzo zadowolony ze swojego występu mógł być Szymon Woźniak, który w ostatniej serii dołożył do swojego dorobku 2 punkty i był pewny awansu do półfinału. Podobnie jak Huckenbeck, który 17. gonitwę wygrał. Jason Doyle i Martin Vaculik kontynuowali świetną jazdę i odpowiednio zwyciężyli 19. i 20. wyścig. Sensacją było odpadniecię z dalszej rywalizacji Lindgrena. Szwed wywalczył jedynie 7 „oczek”, co nie starczyło tym razem na półfinał.

Bardzo ciasno zrobiło się po starcie pierwszego z nich. Do krawężnika zjechali się Doyle, Huckenbeck oraz jadący spod płotu Holder, co skończyło się upadkiem Niemca. Zawodnik Polonii na całe szczęście wrócił do parku maszyn o własnych siłach, a sędzia postanowił powtórzyć wyścig w czteroosobowym składzie. W powtórce Huckenbeck zdecydował się jednak nie wystartować. W okrojonym składzie bardzo twardą walkę stoczyli Doyle i Holder. Starszy z nich wygrał pojedynek, a na domiar złego dla „Jackiego”, ten spadł na trzecie miejsce. Szybko jednak odbił lokatę, natomiast Lambert nie dawał za wygraną i na samej „kresce” okazał się minimalnie lepszy!

Po starcie drugiego półfinału Narodowy wpadł w euforię! Woźniak najlepiej wystartował, a tuż za nim jechał Zmarzlik. Czterokrotny mistrz świata szybko sobie z rodakiem poradził, a to samo po chwili uczynił Vaculik. Woźniaka na dystansie pokonać zdołał również Dan Bewley.

W finale dobrze ze startu ruszył Zmarzlik, ale jeszcze lepiej z pierwszego pola Doyle. Polak próbował gonić 38-latka, lecz Australijczyk tego dnia był po prostu niesamowity i nie pozwolił sobie wyrwać zwycięstwa! Zmarzlik musiał zadowolić się więc drugim miejscem, a podium uzupełnił Robert Lambert. Musimy więc czekać przynajmniej kolejny rok na pierwszego Polaka, który wygra na Stadionie Narodowym.

Grand Prix w Warszawie

1. Jason Doyle (3,3,2,3,3,3) + 1. miejsce w finale
2. Bartosz Zmarzlik (3,1,3,1,2,3) + 2. miejsce w finale
3. Robert Lambert (3,2,1,2,1,2) + 3. miejsce w finale
4. Martin Vaculik (1,3,2,3,3,2) + 4. miejsce w finale
5. Jack Holder 11 (1,1,3,3,2,1)
6. Daniel Bewley 9 (2,2,3,0,1,1)
7. Szymon Woźniak 9 (3,0,2,2,2,0)
8. Kai Huckenbeck 8 (2,1,2,1,3,ns)
9. Mikkel Michelsen 8 (2,2,1,3,0)
10. Fredrik Lindgren 7 (1,2,3,d,1)
11. Tai Woffinden 6 (2,3,0,0,1)
12. Andrzej Lebiediew 6 (0,1,1,2,2)
13. Jan Kvech 5 (1,3,0,1,0)
14. Mateusz Cierniak 3 (0,0,0,0,3)
15. Dominik Kubera 2 (0,0,0,2,0)
16. Leon Madsen 2 (0,w,1,1,0)
17. Bartłomiej Kowalski (0)

Bieg po biegu:

1. DOYLE, Huckenbeck, Vaculik, Lebiediew
2. LAMBERT, Michelsen, Kvech, Madsen
3. ZMARZLIK, Woffinden, Holder, Cierniak
4. WOŹNIAK, Bewley, Lindgren, Kubera
5. WOFFINDEN, Bewley, Lebiediew, Kowalski
6. KVECH, Lindgren, Huckenbeck, Cierniak
7. DOYLE, Michelsen, Holder, Kubera
8. VACULIK, Lambert, Zmarzlik, Woźniak
9. HOLDER, Woźniak, Lebiediew, Kvech
10. ZMARZLIK, Huckenbeck, Madsen, Kubera
11. LINDGREN, Doyle, Lambert, Woffinden
12. BEWLEY, Vaculik, Michelsen, Cierniak
13. MICHELSEN, Lebiediew, Zmarzlik, Lindgren (D)
14. HOLDER, Lambert, Huckenbeck, Bewley
15. DOYLE, Woźniak, Madsen, Cierniak
16. VACULIK, Kubera, Kvech, Woffinden
17. CIERNIAK, Lebiediew, Lambert, Kubera
18. HUCKENBECK, Woźniak, Woffinden, Michelsen
19. DOYLE, Zmarzlik, Bewley, Kvech
20. VACULIK, Holder, Lindgren, Madsen
I PÓŁFINAŁ: DOYLE, Lambert, Holder
II PÓŁFINAŁ: ZMARZLIK, Vaculik, Bewley, Woźniak
FINAŁ: DOYLE, Zmarzlik, Lambert, Vaculik