Ryan Douglas kolejny rok z rzędu zaimponował swoim progresem. Ponownie był liderem Hunters PSŻ Poznań i wskoczył na podium najskuteczniejszych zawodników całej Metalkas 2. Ekstraligi. Mimo tego, nie zdecydował się na kolejny krok i odrzucił oferty… nawet z PGE Ekstraligi! O swoim wyborze, a także wyjątkowej chwili, czyli narodzinach syna rozmawiamy w poniższym wywiadzie.

Trzecie miejsce na liście klasyfikacyjnej w Metalkas 2. Ekstralidze to jeszcze lepszy wynik niż w zeszłym roku. Jesteś zadowolony z tego, jak ten 2025 się potoczył?

Oczywiście. Ten sezon był dla mnie bardzo dobry. Jestem zadowolony z tego, jak to wyglądało. Za mną dobry rok, ale jednocześnie wierzę, że w 2026 roku mogę osiągnąć jeszcze lepsze wyniki.

Na pewno liczyłeś na nieco więcej pod kątem drużynowym. Co przeszkodziło Wam w tym, aby wraz z Hunters PSŻ Poznań awansować do playoffów?

Byliśmy bardzo blisko miejsca w pierwszej czwórce. To był cel na ten sezon i chcieliśmy go osiągnąć, walczyliśmy i stać nas było na jazdę w górnej części tabeli. Myślę, że zbyt wiele naszych meczów kończyło się remisami. Brakło punktów z tych spotkań. Gdyby nie to, moglibyśmy mówić, że to był w pełni udany sezon.

Wiele osób uważa, że po takim sezonie powinieneś zrobić krok naprzód i zmienić klub. Co sprawiło, że ponownie wybrałeś Poznań?

Po prostu czuję, że wciąż rozwijam się jako zawodnik. Uważam, że w tej chwili najlepszym rozwiązaniem dla mnie jest pozostanie w znanym mi środowisku. Takie mam w Poznaniu, gdzie nie ma żadnych problemów. Mogę po prostu skoncentrować się na jeździe.

Ile innych ekip złożyło Ci oferty? Były wśród nich kluby z PGE Ekstraligi?

Tak, mogę potwierdzić, że te inne oferty były. Z PGE Ekstraligi też się trafiły.

Żużel. Czy pieniądze zmieniły Zmarzlika? Kapitan Motoru odpowiada! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Pedersen jeździ nieczysto? Ostra odpowiedź! „Mam to gdzieś” – PoBandzie – Portal Sportowy


A czujesz się już gotowy, aby jeździć w najwyższej lidze w Polsce?

Czuję, że byłbym już w stanie startować w PGE Ekstralidze, ale jednocześnie wiem, że nadal są elementy w mojej jeździe, które chcę i mogę poprawić w Poznaniu. Kiedy zrobię już ten krok, to nie chcę tylko uzupełniać składu drużyny. Gdy już wejdę do PGE Ekstraligi, to chcę być na poziomie, na którym wierzę, że mogę wykonać dużą robotę dla zespołu.

Jak wspomniałeś, robisz kolejne kroki naprzód. W Twojej głowie jest też jazda w Grand Prix?

W tej chwili skupiam się tylko na jeździe w Polsce, ale nigdy nie wiadomo, co przyniesie przyszłość.

Żużel. Tak Wilki Krosno skusiły gwiazdę! Wahał się nad PGE Ekstraligą! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Będą pierwsi! Stal Gorzów chce wejść… na rynek niemiecki! – PoBandzie – Portal Sportowy

Zbliżają się mistrzostwa Australii. Dlaczego nie zobaczymy Cię w tych turniejach?

To był dla mnie naprawdę pracowity sezon, a narodziny pierwszego dziecka to ogromne zobowiązanie. Przygotowania i podróże po Australii, aby właściwie się zaprezentować w tym cyklu nie są łatwe. Wolę naładować baterie i przygotować się do nowego sezonu.

Niebawem zaczynają się również święta Bożego Narodzenia. W Twoim kraju macie jakieś nietypowe tradycje?

Nie jest to raczej nic niezwykłego. Spędzam czas z rodziną i przyjaciółmi.

A jaki prezent związany z żużlem chciałbyś dostać na Boże Narodzenie?

Niedawno urodził się mój synek, który był dla mnie wczesnym prezentem gwiazdkowym, więc nie potrzebuję niczego więcej.

To na koniec dopytam Cię o cele na ten nadchodzący 2026 rok.

Moim celem jest ponowna poprawa wyników indywidualnych w 2026 roku, walka z najlepszymi zawodnikami w lidze i miejsce PSŻ-u Poznań w pierwszej czwórce.

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję również.

Rozmawiał BARTOSZ RABENDA