Główny partner portalu

Piotr Pawlicki. Foto: Kamil Woldański
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Już dziś Fogo Unię Leszno czeka ostatni mecz sezonu 2021. Byki zmierzą się w rewanżowym meczu o brąz z Moje Bermudy Stalą Gorzów i spróbują na „Jancarzu” odrobić osiem punktów straty z pierwszego spotkania. Na mocne słowa przed tym pojedynkiem zdecydował się Piotr Pawlicki. Kapitan ustępujących mistrzów Polski zapewnił o motywacji drużyny i przyznał, że zachowanie niektórych kibiców jest nie na miejscu.

 

Leszczynianie to bez wątpienia najlepszych zespół w ostatnich sezonach. Ekipa Piotra Barona zdobyła cztery tytuły z rzędu i zdominowała rozgrywki PGE Ekstraligi. Część fanów dość szybko zapomniała o wielkich sukcesach drużyny i przeszła do krytykowania zawodników.

– Ostatnie 10 lat w PGE Ekstralidze to 6 medali dla Fogo Unii Leszno (pięć złotych i jeden srebrny). Dlatego złość i obelga osób, które jeszcze niedawno oklaskiwały nas na stojąco są nieuzasadnione i jak wielu z was pisze „kibicem się jest, a nie bywa” – napisał Pawlicki w mediach społecznościowych.

Bez wątpienia najbardziej krytykowanymi żużlowcami w ostatnich dniach byli Emil Sajfutdinow i Piotr Pawlicki. Zarówno jednemu, jak i drugiemu runda play-off nie układa się tak dobrze, jak w poprzednich latach. W pierwszym meczu o brąz Rosjanin i Polak zdobyli razem sześć oczek.

– Wracając do nas, zapewniam, że żadna z drużyn jadąca o najwyższe cele nie chce przegrywać i żaden zawodnik stojący pod taśmą nie chce zawalać meczów… byliśmy na górze przez cztery lata z rzędu i moim zdaniem warto docenić to, co dla klubu ostatnich lat wspólnie zrobiliśmy – przekazał.

Wychowanek zespołu ze „Smoczyka” podkreślił również, iż zespołowi bardzo zależy na wywalczeniu kolejnego krążka. Jego zdaniem scenariusz, w którym w następnych latach Unia nie będzie konkurować z najsilniejszymi rywalami wcale nie musi się sprawdzić.

– Dla tych co jeszcze wierzą, trzymajcie kciuki i bądźcie z nami, bo już jutro na Jancarzu w Gorzowie, mecz o BRĄZ. Co prawda zadanie bardzo trudne, starta 8 pkt przed rewanżem na wyjeździe to dużo, lecz nie oddamy łatwo skóry i będziemy walczyć o to co jest jeszcze w zasięgu – zaznaczył krajowy senior Byków.

Przypomnijmy, że zmagania pomiędzy Stalą a Unią rozpoczną się o godz. 16.30. Po meczu o brąz przeniesiemy się do Wrocławia, gdzie wrocławianie i lublinianie stoczą bój o złoty medal Drużynowych Mistrzostw Polski.