Główny partner portalu

fot. Motor Lublin
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Motor Lublin przegrał z Betard Spartą Wrocław 39:51 w spotkaniu 10. kolejki PGE Ekstraligi. Lublinianie nie wyjechali jednak z Dolnego Śląska z niczym, bo zgarnęli punkt bonusowy. – Brakowało nam trochę “sprytu”, ale plan minimum na to spotkanie wykonaliśmy – przyznał po zawodach Dominik Kubera, który zdobył sześć punktów i trzy bonusy.

 

– Oczywiście, że widziałem, co musimy przywieźć w biegu czternastym. Pola startowe ułożyły się tak, że pierwsze i trzecie było dobre, wybrałem drugie, bo dobrze wychodzę ze startu w tym roku, nie jestem szybki na dystansie i wiedziałem, że musze z tego startu wyciągnąć maksimum. Wrocławianie mieli dwóch startowców – Taia Woffindena i Artioma Łagutę, pomyślałem więc, że muszę wygrać. Wyciągnąłem, ile mogłem – analizował Dominik Kubera w pomeczowej mix zonie.

A jak żużlowiec Motoru Lublin widział sytuację z biegu trzeciego, z którego został wykluczony? – Nie chcę oceniać… Nie wyszedł mi ten start, musiałem, chciałem zatrzymać pana w czerwonym kasku, który jest bardzo szybki i po drodze niestety zgarnąłem Macieja, byłem spóźniony. Dla mnie to był cięższy start w zawodach, bo trudno “wejść” w mecz, kiedy ma się przejechany tylko jeden wiraż, nie można wyciągnąć wniosków – tłumaczył wychowanek Unii Leszno.

– Szkoda taśmy Griszy Łaguty, bo akurat fajnie w tamtym biegu ułożyły się pola startowe i ta taśma na pewno nam przeszkodziła, szkoda, bo mogłoby się potoczyć inaczej. I właśnie od tego wyścigu był plan, by walczyć choćby o plan minimum, czyli punkt bonusowy. Początek meczu nie był zły, jak ta przewaga wynosiła dwa punkty, były chęci, żeby ostro powalczyć – przyznał Dominik Kubera. – Był też moment, że Wrocław odjechał i musieliśmy bardziej przejść do “obrony”, niż do ataku. Żeby myśleć o wygranym meczu, trzeba dysponować szybkością i startami, a my nie obieraliśmy ścieżek i trochę nam bramkowało tego sprytu i przeglądu sytuacji. Ale plan minimum wykonany – dodał.

Kolejne starcie Motoru Lublin w piątek, 2 lipca, a rywalem Koziołków będzie Marwis.pl Falubaz Zielona Góra.