Chris i Jack Holderowie, fot. IG KS Toruń
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Jack Holder zwyciężając w Grand Prix Chorwacji sprawił, że wraz z bratem – Chrisem są pierwszym duetem braci, który wygrał rundę Indywidualnych Mistrzostw Świata. Obecny zawodnik Arged Malesy Ostrów oglądał świetny występ Jack’a na laptopie… w recepcji na lotnisku!

Młodszy z braci był blisko pierwszego zwycięstwa rok temu podczas Grand Prix w Warszawie. Wysunął się wtedy na prowadzenie w finale, lecz na trzecim okrążeniu po walce z Bartoszem Zmarzlikiem upadł Jason Doyle. Sędzia oczywiście przerwał bieg i zawodnicy ponownie musieli ustawić się pod taśmą. W powtórce najwięcej szczęścia miał Fredrik Lindgren i to on okazał się najlepszy w całych zawodach.

Żużel. Dobrucki zdecydował! Jest dzika karta na eliminacje Grand Prix

– „Kiedy prowadził w finale ja i mój syn Max skakaliśmy po domu myśląc, że wygrał. Potem bieg rozpoczęto ponownie co nas trochę upokorzyło. W powtórce po prostu siedziałem nic nie mówiąc. Po prostu czekałem i odliczałem okrążenia. Kiedy wjechał w ostatni zakręt, wyszedłem przed hotel, bo miałem zamiar narobić trochę hałasu. Prawdopodobnie słyszeliście mnie z Chorwacji. Mocno krzyknąłem!” – przyznał Chris Holder w rozmowie dla Speedway Star

Żużel. Pojechał słabe GP, a potem potrącił go samochód. Bewley liczy na poprawę w Warszawie

Podczas tegorocznych zawodów w Gorican młodszy z braci nie dał już szans swoim rywalom. Pewnie wygrał rundę zasadniczą i półfinał, a w finale dopełnił formalności i po fenomenalnym starcie dowiózł swoje pierwsze zwycięstwo w rundzie Grand Prix. Sprawiło to, że Chris i Jack stali się pierwszymi braćmi, którzy zdobyli złoto w pojedynczej rundzie elitarnego cyklu. Starszy z rodzeństwa czynił to pięciokrotnie dodatkowo zostając Indywidualnym Mistrzem Świata w 2022 roku.

Żużel. Niepowtarzalny motocykl. Wyciął go… z drewna! 

Jack okazję do poprawy wyniku na PGE Narodowym będzie miał już w najbliższą sobotę. Jest jednym z faworytów zbliżających się zawodów, a ewentualny triumf umocniłby go na pozycji lidera całego cyklu. Jeśli Australijczyk zdoła w przyszłości zdobyć tytuł mistrzowski to nikt nie będzie miał wątpliwości, że wraz z Chrisem są najlepszym duetem braci w historii FIM Speedway Grand Prix.