Cooper Rushen (fot. Taylor Lanning)
Cooper Rushen w przyszłym roku wkroczy w żużlową pełnoletność. Utalentowany Brytyjczyk nie mógł narzekać na brak zainteresowania i podpisał kontrakt w dwóch klasach rozgrywkowych w Wielkiej Brytanii. O mistrzostwo kraju powalczy w barwach King’s Lynn Stars.

15-latek przeskok z 250cc na 500cc może uznać za udany. Cooper Rushen został w minionym sezonie mistrzem Wielkiej Brytanii do lat 16 oraz stanął na podium w mistrzostwach do lat 19. Ponadto robił furorę w National Development League (3. poziom rozgrywkowy) zdobywając średnio 2,62 pkt/bieg. Nic dziwnego, że wkraczając w żużlową dorosłość, nie mógł narzekać na zainteresowanie klubów.

Żużel. SEC w Zielonej Górze? To już niemal pewne!

Żużel. Zdolna młodzież kluczem do sukcesu? Mogą być czarnym koniem

Brytyjczykowi udało się w tym roku potrenować w Lesznie i nawet prowadził rozmowy z działaczami Fogo Unii. Po zmianach w klubie nie udało się jednak sfinalizować rozmów, więc Cooper Rushen postara się o kontrakt w Polsce w następnych latach, gdy nabierze więcej doświadczenia.

Żużel. Powrót na tor nie był łatwy. „To wszystko było na siłę”

15-latek już wcześniej związał się z mistrzami Championship (2. poziom rozgrywkowy), czyli Poole Pirates. 28 grudnia zostały również potwierdzone jego starty dla King’s Lynn Stars. Do tej pory występował w ich akademii.

– Kontrakt nr 2 został podpisany i z wielką radością ogłaszam tę wiadomość. To klub, który do tej pory był ogromną częścią mojej drogi i nie mogę się doczekać, aż ruszę do przodu. To będzie duży krok, to pewne, ale wyciągniemy wnioski z każdego etapu i nie mogę się doczekać, aż zacznę działać z nowymi kolegami z drużyny – powiedział w mediach klubowych.

Żużel. Becker bliski perfekcji. Lidsey triumfuje w ojczyźnie

– Cooper jest jednym z najbardziej obiecujących zawodników, jakich wyprodukował ten kraj w ciągu ostatnich kilku lat. Znamy kilku, którzy już osiągnęli sukces, ale on jest kolejnym i przez lata widzieliśmy go wystarczająco często w King’s Lynn, aby zdawać sobie sprawę z jego potencjału – dodał menadżer King’s Lynn Stars, Rob Lyon.