Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Mecz  zaczął się pomyślnie dla gości, którzy sprawiając sporą niespodziankę wyszli na prowadzenie w Ostrowie. Ostatecznie mimo pośpiechu i jazdy bez równania udało się odjechać zaledwie sześć biegów. Pomimo prób naprawienia toru ponowny nawrót deszczu spowodował odwołanie meczu.

 

H. Skrzydlewska Orzeł Łódź jechał do Ostrowa z pozycją ostatniego zespołu w tabeli Metalkas 2. Ekstraligi, nie posiadając na swoim koncie ani jednego punktu. Ostrowianie podejmowali gości w roli zdecydowanego faworyta mimo braku Tobiasza Musielaka i z trudem wywalczonej wygranej na własnym torze w ostatnim meczu z Texom Stalą Rzeszów. W sprawieniu niespodzianki gościom mieli pomóc byli zawodnicy ostrowskiego klubu, czyli Oliver Berntzon i Tomasz Gapiński. Jednak wywiezienie jakichkolwiek punktów z tego meczu przez drużynę Orłów było bardzo trudnym zadaniem zwłaszcza z tak dobrze dysponowanym Glebem Czugunowem po przeciwnej stronie barykady.

Już w pierwszym wyścigu łodzianie pokazali, że nie zamierzają składać broni. Od startu do mety wyścig prowadził Lucke Becker, a po błędzie Chrisa Holdera na drugim miejscu uplasował się Tomasz Gapiński dając gościom podwójne zwycięstwo. Z kontratakiem wyszli młodzieżowcy gości. Para Sebastian Szostak i Tobiasz Potasznik wyrównała wynik meczu. W trzecim biegu Oliver Berntzon pokazał jak dobrze zna ostrowski owal. Po doskonałym starcie Gleba Chugunowa Szwed wyprzedził go na trasie co umożliwiło Orłom ponowne objęcie prowadzenia. Czwarty wyścig jako pierwszy musiał być powtarzany. Bez żadnego kontaktu upadł Tobiasz Potasznik i został wykluczony z drugiej odsłony biegu. Powtórka biegu okazała się bardzo emocjonująca. Zaczął padać deszcz, a na torze byliśmy świadkami wielu mijanek. Ostatecznie goście po raz drugi zwyciężyli podwójnie, ustanawiając wynik 9:15 po pierwszej serii.

Ze względu na zagrożenie opadami deszczu zawody były kontynuowane bez przerwy. Gospodarze musieli wziąć się do odrabiania strat i to zadanie wykonali perfekcyjnie. Jadący z rezerwy taktycznej Chris Holder wygrał wyścig nr. 5 a,  po walce z Tomaszem Gapińskim dołączył do niego Frederik Jakobsen. Trudne warunki i brak równania dały nam ponownie bardzo dobre ściganie w szóstej gonitwie Prowadzący od startu Basso spadł na trzecie miejsce, a wyprzedzili go walczący o zwycięstwo Czugunow z Beckerem. Górą okazał się Amerykanin. Po szóstym biegu opady były na tyle intensywnie, że mecz musiał zostać przerwany. Gdy deszcz przestał padać na tor wyjechały ciągniki. Jednak po prawie półtorej godziny od wstrzymania zawodów ponownie zaczęło padać i mecz ostatecznie został odwołany po sześciu wyścigach przy wyniku 16:20.

Arged Malesa Ostrów – H. Skrzydlewska Orzeł Łódź 16:20 (niezaliczony)

Arged Malesa Ostrów: Chris Holder 4 (1,3), Tobiasz Musielak ZZ, Wiktor Jasiński 0 (0,-), Frederik Jakobsen 2+1 (0,2*), Gleb Czugunow 4 (2,2), Tobiasz Potasznik 3 (3,W), Sebastian Szostak 3+1 (2*,1,0), Gracjan Szostak NS

H. Skrzydlewska Orzeł Łódź: Luke Becker 6 (3,3), Benjamin Basso 2 (1,1), Tomasz Gapiński 3+1 (2*,1), Daniel Kaczmarek 3 (3,0), Olivier Berntzon 3 (3), Mateusz Bartkowiak 2+1 (0,2*), Bartosz Nowak 1 (1), Seweryn Orgacki NS

Bieg po biegu:

1. BECKER, Gapiński, Holder, Jasiński 1:5

2. POTASZNIK, S. Szostak, Nowak, Bartkowiak 5:1 (6:6)

3. BERNTZON, Czugunow, Basso, Jakobsen 2:4 (8:10)

4. KACZMAREK, Bartkowiak, S. Szostak, Potasznik 1:5 (9:15)

5. HOLDER, Jakobsen, Gapiński, Kaczmarek 5:1 (14:16)

6. BECKER, Czugunow, Basso, S. Szostak 4:2 (16:20)

Sędziował: Jacek Krzyżaniak