Maciej Janowski. fot. Taylor Lanning
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Ipswich Witches, po dziesięciu latach, odniosły zwycięstwo na stadionie żużlowym w Sheffield. Drużyna Ritchiego Hawkinsa pokonała obecnych mistrzów SGB Premiership 46:44. Maciej Janowski przełamał się na torze w Manchesterze. „Magic” zbliżył się do wyniku z początku sezonu i zdobył osiem punktów z bonusem.

 

Ipswich Witches są w naprawdę dobrej dyspozycji. Drużyna z Norfolk przewodzi w tabeli SGB Premiership i wiele wskazuje na to, że w tym sezonie uda im się pojechać w finale ligi. Oczywiście należy brać pod uwagę, że zespoły mogą jeszcze dokonywać zmian w kadrach. Okienko transferowe zamyka się w momencie, kiedy dany zespół przejedzie 80% meczów z kalendarza. Witches rzadko kiedy dokonują radykalnych zmian w składach. Ritchie Hawkins i Chris Louis stawiają na stabilizację, ale żużel bywa przewrotny. Sheffield Tigers mają najlepszy skład w historii swoich występów na najwyższym szczeblu rozgrywek. Jednakże niewielkie błędy sprawiały, że goście zostawali z niczym. Ostatnio udało im się odwrócić losy pucharowej rywalizacji z Belle Vue Aces, gdzie wyeliminowali mistrzów z sezonu 2022 po tzw. Super Heat.

Oglądaj SGB Premiership i SGB Championship w British Speedway Network!

28 sierpnia 2014 roku – wtedy miało miejsce ostatnie zwycięstwo Ipswich Witches na Owlerton Stadium. Sytuacja o tyle ciekawa, że w składach zespołów znajdowali się obecni menedżerowie – Simon Stead i Ritchie Hawkins. Od tamtego spotkania, „Wiedźmy” musiały godzić się z porażką na domowym stadionie Sheffield Tigers. W 2017 roku, oba zespoły toczyły bój o zwycięstwo w SGB Championship. Ostatecznie to Tigers okazali się lepsi, a w 2023 powtórzyli ten sukces, ale w SGB Premiership.

Wtiches musiały sobie radzić bez kapitana zespołu – Danny’ego Kinga. Użyto „gościa” i do jazdy zaproszono Ryana Douglasa. Braki kadrowe przydarzyły się również ekipie mistrzów Wielkiej Brytanii. Kontuzjowany po sobotnim meczu w Berwick został Jason Edwards. Jego miejsce zajął Luke Killeen, czyli młody Australijczyk z Oxford Cheetahs. Spodziewano się wyrównanego spotkania i takie też było. Postawa drugiej linii zadecydowała o tym, że Ipswich Witches przełamały serie niepowodzeń i wygrały 46:44. Na wyróżnienie zasługiwał Dan Thompson, który w kluczowym momencie spotkania stanął na wysokości zadania. Młody Brytyjczyk zdołał przewieźć kapitana Sheffield Tigers – Kyle’a Howartha. Do tego przez dwa okrążenie powstrzymywał niezwykle szybkiego Woffindena. Z innych mniej oczywistych bohaterów należy wyróżnić Keynana Rew. Australijczyk wyprowadził swój zespół na prowadzenie, wyrzucając z walki Chrisa Holdera. Rzadko kiedy rezerwa ma na tyle szybkości, aby zostawić za sobą szybkiego Holdera. W trzynastym biegu zawodów zobaczyliśmy remis. Tai Woffinden nie miał większych problemów z wygraniem biegu. Niezwykle szybki Brytyjczyk przegrał tylko raz – z Emilem Sajfutdinowem w jedenastym biegu zawodów. Wszystko miało się wyjaśnić w ostatnim wyścigu.

Miał już dość półfinałów! Zawziął się i wyprzedził Holdera

Dwupunktowe prowadzenie jest bardzo łatwe do utracenia. Jednakże para Sajfutdinow-Doyle, pomimo gorszej postawy, należy do grona najlepszych w całej lidze. Wielokrotnie przechylała szalę spotkania na korzyść Ipswich Witches. Tak samo było w piętnastym biegu. Woffinden uciekł na znaczną odległość, a goście wybrali jazdę parą. Chris Holder mógł jedynie oglądać kevlary „Wiedźm” z Norfolk, a historyczne zwycięstwo stało się faktem. Kluczem do sukcesu okazała się równa postawa przeciwników Sheffield Tigers. Bezapelacyjnym liderem przegranych był Tai Woffinden z czternastoma punktami. Dla zwycięzców – 8+1 – zdobyło aż trzech zawodników – Emil Sajfutdinow, Jason Doyle oraz Keynan Rew. Ipswich Witches znajdują się na szczycie ligowej tabeli, mając na swoim koncie piętnaście punktów.

Sheffield Tigers – Ipswich Witches 44:46

Sheffield: Jack Holder 8 (3,2,3,0), Kyle Howarth 2+1 (1,1*,0,0), Chris Holder 11 (3,3,3,2,0), Josh Pickering 6+1 (1,0,2*,3), Tai Woffinden 14 (2,3,3,3,3), Luke Killeen 0 (0,0,0,-), Dan Gilkes 3 (1,0,2,0,0).

Ipswich: Emil Sajfutdinow 8+1  (0,2,3,1*,2), Dan Thompson 7+1 (2,1*,3,1), Adam Ellis 6+1 (2,1*,2,1), Ryan Douglas 5+1 (0,2,1*,2), Jason Doyle 8+1 (2,3,0,2,1*), Keynan Rew 8+1 (3,0,1,3,1*), Jordan Jenkins 4+2 (2*,1*,1,-).

Maciej Janowski, po zmianie KSM, zmienił swoją pozycję w programie meczowym. „Magic” został przeniesiony na numer czwarty, który jest stosunkowo łatwiejszy dla seniora. Miał on zapewniony start z rezerwami w czternastym biegu zawodów. Jego Oxford Spires wybrały się do Manchesteru, gdzie przyszło im rywalizować z Belle Vue Aces. Było to pierwsze starcie tychże zespołów od maja 2007 roku. Wówczas rozgrywano starcie na Sandy Lane, a zwycięstwo przypadło Oxford Silver Machine. Punkty dla Oksfordu zdobywał Piotr Protasiewicz, a dla Belle Vue Adam Skórnicki.

Obie drużyny mogły skorzystać z najmocniejszych składów. Craig Cook nadal zastępował kontuzjowanego Lewisa Kerra na mocy transferu medycznego. Gospodarze słyną ze świetnej postawy na National Speedway Stadium. Zwycięstwo dla Spires byłoby sporym sukcesem, ale przebieg spotkania na to nie wskazywał. Aces wykorzystali znajomość domowego toru, choć w początkowym fragmentach starcia wydawało się, że zobaczymy znacznie wyrównaną batalię. Spory sukces osiągnął Connor Bailey. Ten 21-letni Australijczyk z brytyjskim paszportem zdołał pojechać na tyle dobrze, że wraz z Danielem Bewley’em wygrał 5:1 na Chrisa Harrisa. Maciej Janowski zdołał wygrać siódmy bieg zawodów. Po wyrównanej rywalizacji, Janowski pokonał Bewley’a. Spires odpuścili w końcówce spotkania.

Żużel. Nadchodzi silnikowa rewolucja? W tle tuner mistrzów

Podwójne zwycięstwo w trzynastej odsłonie spotkania sprawiło, że goście stracili szansę na jakiekolwiek odbicie się od wyniku. Tuż przed biegiem nominowanym, Maciej Janowski rywalizował z Benem Cookiem. Australijczyk wygrał start i uciekł rywalom, więc nie oglądaliśmy zbyt wyrównanej rywalizacji. Cook powtórzył swój start w piętnastym wyścigu. Tam jednak zobaczyliśmy wrocławskie starcie – Daniel Bewley kontra Maciej Janowski. Polak początkowo prowadził, ale na początku trzeciego okrążenia, Bewley go wywiózł i wyprzedził. Ostateczny wynik pokazał 51:39. Ben Cook zdobył trzynaście punktów, co uczyniło go najskuteczniejszym żużlowcem Aces. Po osiem punktów zdobyli Janowski i Craig Cook. Ten drugi dorzucił jednak więcej bonusów. Przypominamy, że mecze SGB Premiership można oglądać na antenach Eurosportu oraz British Speedway Network.

Belle Vue Aces – Oxford Spires 51:39

Belle Vue: Brady Kurtz 9 (3,3,0,3), Norick Blodorn 6 (0,0,3,3), Jaimon Lidsey 4 (0,0,1,3), Ben Cook 13 (2,2,3,3,3), Daniel Bewley 11+3 (2*,2,3,2*,2*), Connor Mountain 4+1 (3,1*,0,0), Connor Bailey 4 (1,3,0,0)

Oxford: Rohan Tungate 7+1 (1*,3,2,1,0), Erik Riss 6+1 (2,1,2,1*), Charles Wright 6+1 (3,0,2,1*), Maciej Janowski 8+1 (1,3,1*,2,1), Chris Harris 3 (1,2,0,0), Craig Cook 8+2 (2,1*,2,2,1*), Ashton Boughen 1+1 (0,0,1*,-)

Wyniki za speedwayupdates.proboards.com