fot: FB Kolejarz Rawicz
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

 

Daniel Kaczmarek w tym sezonie prezentuje się naprawdę dobrze. W tym momencie jest 7. zawodnikiem 2. Ligi pod względem średniej biegopunktowej. Aspiracje 25-latka są wysokie i po sezonie spędzonym na odbudowę w 2. Lidze, w przyszłorocznych rozgrywkach chciałby się ścigać na zapleczu PGE Ekstraligi.

 

Drużyna Daniela Kaczmarka, czyli Kolejarz Rawicz, aktualnie oczekuje na zaległy rewanż z PSŻ-em Poznań. W pierwszym terminie nie udało się go rozegrać ze względu na opady deszczu.

– Szkoda, że rewanż nie doszedł do skutku w pierwszym terminie. Takie przekładanie i czekanie zawsze trochę wyprowadza z rytmu. Lepiej odjechać mecz w pierwszym terminie i mieć to za sobą. Mam nadzieję, że w ten weekend już uda nam się rozegrać to spotkanie. Póki co przygotowujemy się do tego rewanżu, mamy zaplanowane treningi, więc wszystko jest pod kontrolą – mówi Daniel.

W pierwszym spotkaniu obu drużyn w fazie play-off doszło do kilku incydentów. Jaka jest atmosfera w drużynie po całym zamieszaniu?

– Ja w żadnych przepychankach czy konfliktach nie uczestniczyłem. Trzeba by było spytać tych osób, które brały udział w całym zamieszaniu. Ludzie próbowali dopisywać sobie różne historie, że pokłóciłem się z Kacprem Gomólskim, podczas gdy nasze relacje są w jak najlepszym porządku. Po spotkaniu przybiliśmy sobie piątkę i normalnie rozmawialiśmy, więc nie było żadnej kłótni między nami. To, że sobie „kiwaliśmy” na torze nie miało kompletnie na celu upokorzenia kogoś czy robienia komuś na złość. To były po prostu takie wygłupy, bo się znamy i lubimy, więc z mojej strony jest wszystko OK – tłumaczy.

W środowisku krążą słuchy, jakoby Daniel Kaczmarek miał wysłać swoją ofertę do kilku klubów z całej Polski. Zawodnik jednak stanowczo temu zaprzecza.

– Nie, nie, absolutnie nic takiego nie miało miejsca. Potwierdzam, dostałem parę propozycji z innych klubów, choć nie będę zdradzał jakich, ale ja sam żadnych ofert po klubach nie wysyłałem. Jak już powiedziałem, póki nie będzie wiadomo, w której lidze w przyszłym sezonie pojedzie Kolejarz Rawicz, to ja żadnej decyzji nie podejmę. Czekam na wynik swojej drużyny i na ten moment na tym się skupiam – wyjaśnia.

Ambicje Daniela są jednak spore, bowiem w przyszłym roku chciałby on ścigać się na zapleczu PGE Ekstraligi.

– Raczej zależałoby mi na tym, aby w przyszłym sezonie jeździć ligę wyżej. Już nie chodzi nawet o same finanse, ja po prostu chciałbym rozwijać się sportowo, a to jest możliwe tylko podczas rywalizacji z lepszymi zawodnikami. Na tym mi głównie zależy. Fajnie by było, gdyby udało mi się to uczynić wraz z moją obecną drużyną, bo nie jestem orędownikiem zmiany barw klubowych. Zrobię wszystko, by drużynie pomóc, a co z tego wyjdzie – to się okaże. To jest sport i wygra po prostu lepszy – podsumowuje wychowanek Unii Leszno.

CZYTAJ TAKŻE:

Żużel. Rasmus Jensen doceniony. Pojedzie w Grand Prix Danii!

Żużel. Wraca temat Rosjan. „Ja o swojej przyszłości od pewnego czasu nie decyduję”

POLECAMY:

Żużel. Lektura na lato. Żużlowe rozmowy i opowieści – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)