Czugunow ma z Ostrowa bardzo dobre wspomnienia. W sezonie 2024 okazał się transferowym strzałem w dziesiątkę. Był zdecydowanym liderem drużyny i zakończył zmagania z trzecia najlepszą średnią w całych rozgrywkach (2,241). To pomogło mu w wywalczeniu kontraktu ekstraligowego w Innpro ROW Rybnik.
– Chciałbym powiedzieć, że bardzo lubię kibiców z Ostrowa. 2024 rok wspominam jak jeden z najlepszych w swojej karierze nie pod względem wyników, tylko pod względem atmosfery, która bez kibiców nie byłaby możliwa. Są to ludzie z dużą miłością do miasta oraz żużla. Dziękuję wam i mam nadzieję, że na stadionie będzie jak najmniej pustych miejsc, do zobaczenia – mówi Czugunow dla klubowych mediów.
Skład ostrowian został mocno przebudowany. W seniorskim zestawieniu pozostał tylko Frederik Jakobsen. Do klubu, poza Czugunowem, dołączyli Chris Holder, Jakub Krawczyk i Tai Woffinden. Nie jest tajemnicą, że ten ostatni jest idolem zawodnika z Saławatu.
– W kontekście współpracy w teamie dobre relacje mają duże znaczenie. Tai jest dla mnie bliskim człowiekiem, resztę chłopaków podążam dużą sympatią. To jest może nie decydujący czynnik, ale niezbędny dla osiągnięcia celu. Jednak myślę, że trzeba uważać, by zachować w tym wszystkim dyscyplinę i dużo pracować – podkreśla nowy-stary nabytek Ostrovii.
Jeśli chodzi o awans do PGE Ekstraligi, to najczęściej w roli faworytów wymieniane są ekipy z Bydgoszczy oraz Krosna. Ostrowianie uznawani są za trzecia siłę. Czugunow do sezonu 2026 podchodzi jednak bardzo ambitnie.
– Oj, nie wiem, można gdybać, ale chyba nie ma sensu. Myślę, że mamy bardzo mocny skład z dużym potencjałem na awans, trzeba dużo pracować i omijać kontuzje, żeby go wykorzystać – komentuje Gleb Czugunow.











Żużel. Stal podbija rynek w Niemczech! Będą nowi sponsorzy!
Żużel. To męczy Zmarzlika! „Nie lubię tej części pracy”
Żużel. Kontrowersyjny przepis zagraża polskiemu żużlowi? Znany dziennikarz nie kryje oburzenia!
Żużel. 1492 dni w jednym klubie. Najdłużej i najkrócej pracujący trenerzy w 2. Ekstralidze! (RANKING)
Żużel. Co z pieniędzmi za Ratajczaka? Goliński z mocną odpowiedzią!
Żużel. Konfetti, barber i odżywki. Na to szły dotacje miejskie!