Chris Harris potwierdził, że jest prawdziwym „człowiekiem ze stali”. Doświadczony brytyjski żużlowiec miał poważnie wyglądający upadek w meczu Glasgow Tigers ze Scunthorpe Scorpions. Po udzieleniu pomocy liderowi zespołu, powrócił on do jazdy z opuchniętym kolanem. Ostatecznie zdobył czternaście punktów z bonusem, a jego Tigers pokonały rywali 48:41.
Chris Harris zyskał popularność po nagraniu z finału Elite League 2010, które zostało umieszczone na platformie Youtube. Podpis Chris Harris – człowiek ze stali? przyległ do popularnego „Bombera”, dla którego ostra walka na torze stała się codziennością. Od tego finału minęło czternaście lat, a 41-latek z Turro nadal cieszy publiczność widowiskową jazdą na wysokim poziomie. Obecne startuje on dla Oxford Spires i Glasgow Tigers, a piątkowy wieczór spędził na szkockim owalu.
OGLĄDAJ POCZYNANIA BOMBERA W BRITISH SPEEDWAY NETWORK
Mistrzowie SGB Championship mają sporym problem w obecnych rozgrywkach. Drużynie brakuje powtarzalności, która przyczyniła się do zeszłorocznego triumfu nad Poole Pirates i zdobycia upragnionego pucharu. Benjamin Basso, Wadim Tarasienko i Tom Brennan opuścili zespół przez zbyt wysokie CMA bądź chęć postawienia nowego kroku w celu rozwoju kariery. Obecna kadra Tigers odbiega standardem i nie da się ukryć, że powtórzenie zeszłorocznego wyczynu granicy z cudem. Matic Ivacić i Jason Garrad zadebiutowali przeciwko Scunthorpe Scorpions, a ich zadaniem będzie odmienienie obecnego stanu rzeczy. Goście do Glasgow przyjechali w najmocniejszym zestawieniu, na czele z Michaelem Palm Toftem i Kyle’m Howarthem.
W pierwszym biegu doszło do poważnie wyglądającego upadku numeru jeden gospodarzy. Harris z impetem wbił się w dmuchaną bandę, a bieg został przerwany. Do Brytyjczyka wyjechała karetka, a ten narzekał na ból kolana. Jak potem przekazał za pośrednictwem mediów społecznościowych, pozostałą część zawodów przejechał z opuchniętym kolanem. Zawody opóźniono przez potrzebną naprawdę „dmuchawca” na pierwszym łuku, ale w powtórce Harris zdołał pokonać przeciwników. Było blisko, aby zacząć od podwójnego zwycięstwa, ale Jack Smith stracił obie pozycje pomimo dobrego startu.
Żużel. Australijczyk ze wstrząsem mózgu. Lokomotiv osłabiony przed meczem z liderem
Matic Ivacić zaczął od oglądania plastronów przeciwników, choć tak naprawdę miał dobre wyjście spod startu. Słoweniec musiał się jedynie przełożyć, aby Jake Allen i Connor Mountain mogli oglądać jego plecy. Startujący jako gość Ben Baker mierzył się z problemami sprzętowymi, co wykorzystali Kyle Howarth i Luke Harrison. Goście wyszli na prowadzenie 16:8. Ivacic w swoim drugim starcie powtórzył dobre wyjście spod taśmy, ale na dystansie poległ z Palm Toftem i Simonem Lambertem.
Tak naprawdę to kwestia wyrównania stanu meczu to kolejne zwycięstwa Chrisa Harrisa – wpierw w szóstym biegu, a potem siódmym jako rezerwa taktyczna. Do wyrównania doprowadziła odważna jazda Jamesa Pearsona, który nie dał się Simonowi Lambertowi. Doświadczony kapitan przyjezdnych dawał z siebie wszystko, ale dopiero złapał dystans do rywala na ostatnim okrążeniu. Wyprzedził przeciwnika na wejściu w pierwszy łuk, ale na wyjściu Pearson odbił prowadzenie.
Żużel. Duże osłabienie Skorpionów! Duńczyk nie wystąpi w Bydgoszczy
Ivacic w trzecim starcie popełnił błąd, który pozwolił Scorpions na dwupunktowe prowadzenie w całym meczu. Następnie Harris i Smith pokonali rywali, aby odwrócić przebieg spotkania. Następnie do czternastego biegu było spokojnie. Ivacić oraz Mountain zderzyli się na przeciwległej prostej i razem polecieli w dmuchaną bandę. Luke Harrison nie miał jak ominąć zaistniałego chaosu, przez co również upadł na tor. Do zawodników wyjechał ambulans, ale na całe szczęście zostali dopuszczeni do dalszej jazdy. Sędzia uznał, że winnym całego zajścia jest Connor Mountain i wykluczył go z powtórki, co nie spodobało się gościom. Simon Lambert zgłaszał pretensje do sędziego, podobnie jak sztab szkoleniowy. Ich zdaniem to Ivacić powinien zostać wykluczony z powtórki. Osamotniony Harrison miał problem z rywalami. Gospodarze jechali na podwójnym prowadzeniu, ale na czwartym okrążeniu James Pearson zwolnił przez defekt. Ivacić wygrał przed Harrisonem, co dało ostateczny rezultat 3:2 dla gospodarzy.

Trzypunktowe prowadzenie dla Tigers utrzymywało się przed biegami nominowanymi. Goście byli w trudnym położeniu. Para Palm-Toft i Howarth nie znalazła sposobu na gospodarzy. Leon Flint wygrał start, a Chris Harris minął rywali na przeciwległej prostej. Glasgow Tigers pokonali Scunthorpe Scorpions 48:41, inkasując do ligowej tabeli dwa punkty. Bonus pojechał na Eddie Wright Raceway.
SGB Championship
Glasgow Tigers – Scunthorpe Scorpions 48:41
Glasgow: Chris Harris 14+1 (3,3,3,3,d,2*), Jack Smith 4+1 (0,1,1,2*), Leon Flint 11 (0,3,2,3,3), Matic Ivacić 4 (1,0,0,3), Ben Barker 7+1 (0,2*,2,3), James Pearson 7+1 (3,3,1*,d), Jason Garrad 1 (0,0,-,1)
Scunthorpe: Michael Palm Toft 9+1 (2,2,3,1*), Simon Lambert 4+2 (1*,1*,2,0), Jake Allen 6 (3,0,1,2), Connor Mountain 3+1 (2*,1,T,w), Kyle Howarth 10 (3,2,3,2,0), Nathan Ablitt 3+1 (2,0,0,-,1*), Luke Harrison 6+2 (1*,2*,-,1,0,2)











Żużel. Kilka złamań u Holdera! Ostrovia zabrała głos po wypadku
Żużel. To rewolucyjna zmiana w żużlu? „Kibice tego nie zauważą”
Żużel. Wraca tam po wielu latach! Ujawnia kulisy hitu transferowego! (WYWIAD)
Żużel. Zmarzlik zachwycił marynarką na gali FIM! Ma na niej… swoich synów!
Żużel. Pierwszy milioner w żużlu. Za porażki nie płacił. W gabinecie robił popcorn
Żużel. Czy żużel w końcu rozwinie się w tych wielkich miastach? Tego potrzebujemy!