Orzeł Łódź skazywany jest na walkę o utrzymanie w Metalkas 2. Ekstralidze. Dla Witolda Skrzydlewskiego najważniejsze jest jednak, że na Moto Arenie odbędzie się jedna z rund SGP. Czego zatem oczekuje od swojej drużyny?

Skład, który zbudowano w Łodzi, nie powala na kolana i niektórzy sądzą, że Orzeł może obawiać się o utrzymanie. O to powinien walczyć z beniaminkiem, który podobnie jak w zeszłym roku, będzie próbował zaskoczyć.

Żużel. Zmarzlik nie będzie kapitanem kadry? Zaskakujące słowa!

Żużel. Ratajczak szczerze o powrocie do Leszna! „Mecz inny niż wszystkie”

Prezes odmłodził skład i nie przepłacał za zawodników. Liczy, że podobnie jak w zeszłym sezonie, tyle wystarczy do utrzymania. Nie postawił konkretnego celu, lecz nie ukrywa, że liczy na dobre występy w meczach domowych.

– Jedziemy przede wszystkim o dobre widowiska. O to, byśmy zaczęli u nas wygrywać. Bardzo liczę na to, że w końcu na łódzkim torze będziemy regularnie zdobywać punkty – przyznał Witold Skrzydlewski dla klubowych mediów.

Żużel. Wielkie gwiazdy u Walaska! Znakomita obsada przy W69

Żużel. ROW Rybnik z łapanki, Thomsen do Tańca z Gwiazdami i ślub u Madsena?

Najważniejszym wydarzeniem dla działacza jest przede wszystkim organizacja SGP i SGP 2 w Łodzi. Dla żużla w tym mieście będzie to wielkie wydarzenie. Ponadto sezon na Moto Arenie otworzą Indywidualne Międzynarodowe Mistrzostwa Ekstraligi.

– Mamy dwie imprezy dzień po dniu. Myślę, że w hotelach zabraknie miejsc, bo wszyscy zjadą się zobaczyć najlepszych żużlowców świata. Nareszcie będzie głośno o żużlu w Łodzi – mówi Skrzydlewski.