Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Cyrk, farsa, skandal – to tylko kilka określeń, jakimi można opisać to, co działo się w Gorzowie. Kibice czekali 4 godziny i nie doczekali się rozpoczęcia zawodów. Mecz nie odbędzie się z powodu… obustronnego walkowera!

 

O godzinie 18 miał odbyć się mecz pomiędzy Ebut.pl Stalą Gorzów a Zooleszcz GKM-em Grudziądz. Niestety, i tym razem nie obejrzymy tego starcia ze względu na opady. Jest to drugi termin tego spotkania, bo pierwszy mecz także został zakłócony przez deszcz.

Delikatne opady pojawiły się około godziny przed meczem. Z czasem stały się one coraz silniejsze. Od początku rozłożona była plandeka, a tor był bardzo dobrze przygotowany do tego spotkania. Niestety, to nie wystarczyło i tym razem trzeba było ustąpić siłom natury. Tor, mimo plandeki, został mocno przemoczony. Długo trwały prace i próba usunięcia przemoczonej nawierzchni. Około godziny 21, po naradach sędziego i komisarza toru, podjęto decyzję o próbie toru. Do niej wyjechali tylko zawodnicy miejscowej Stali. Zawodnicy GKM-u postanowili nie podejmować się próbie.

Po objechaniu kilku kółek przez zawodników Stali, sędzia oraz menadżerowie udali się na długą naradę. Sędzia zawodów, Michał Sasień, ogłosił decyzję o obustronnym walkowerze. Sędzia uznał tor za trudny, jednak regulaminowy, lecz obie drużyny po czasie odmówiły wyjazdu na tor i żadna z drużyn nie otrzyma punktów za to spotkanie.